4 maja 2009

odszczekuje wszystko co nagadalam o mim szefie!!!

Zapamietajcie sobie (i pisze to oficjalnie i zostawiam na papierze!!), ze jezeli kiedykolwiek w zyciu fukne na TexG, mialkne, nawet sprobuje pocichutku jeknac to macie pelne pozwolenie mnie za to zwymyslac!!!!!

Story to follow jest takie.. siedzimy rano w biurze i finansowy jeszcze raz zaczal sie pytac jak “obstawiamy” biuro w swieta. No i TexG mowi, ze on moze byc, 30 i 31. Finasowy zaczal kombinowac razem z nim, ze on 30 tez moze i w sumie to zostaje im 29 do pokrycia. W koncu ja sie wtracilam i mowie, ze przeciez ja bede 29 rano w biurze wiec nie ma problemu. Na to TexG mowi do mnie, zebym sie nie wyglupiala i zmienila termin wylotu bo nikt mnie nie bedzie rozliczal z jednego dnia, a przeciez nie bede tutaj sama w Sylwestra siedziala! No wiec mowie mu, ze ja wczoraj sprawdzilam i przebukowanie lotu jest dorgie itd.. on sie na mnie spojrzal i mowi: “Przeciez chcesz spedzic ten czas z przyjaciolmi. Po prostu przebukuj sobie ten bilet i po sprawie”. No i tak zrobilam… jutro jeszcze musze zalatwic bilet kolejowy i cholera zostaje w domu na cale 2 tygodnie!!!!!!!!!!!!!!!!!! I ciesze sie jak cholera! Jeszcze nie moge w to uwierzyc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz