15 października 2009

z cyklu "dutch custom non service"

Padal mi internet w domu. Juz tak jestesmy uzaleznieni od techniki, ze nawet nie zdawalam sobie sprawy jak trudno jest bez niego egzystowac. Nie moglam sprawdzic polaczen kolejowych wiec zmarzlam na peronie oczekujac na pociag. Repertuaru kin tez nie sprawdzilam itd. Wlasciciele mieszkania sa na wakacjach wiec zupelnie bezradna postanowilam sprobowac skontaktowac sie z dostawca i sama to jakos zalatwic.
Okazuje, sie ze jednak warto miec stara, poczciwa ksiazke telefoniczna bo bez internetu nie moglam sprawdzic numeru na infolinie kpn!

W poniedzialek rano usiadlam przed komputerem w pracy i najpierw postanowilam sie zajac moja prywatna sprawa. Okazuje sie, ze jak masz problem z internetem to nalezy wypelnic online formularz (!!!!) po czym dostajesz maila zwrotnego z seria pytan. Jezeli ktos w pracy nie moze prywatnie skorzystac z internetu to jak do cholery ma przejsc przez ta procedure??
Na szczescie ja mam dostep wiec wypelnilam caly formualrz, napocilam sie przy odpowiedzi na pytanie: Jakiego koloru jest Pani modem? (modem jest u wlascicieli i ja go na oczy nie widzialam), kliknelam "wyslij" i stwierdzilam, ze juz tylko poczekam az usterka zostanie naprawiona.

Po dwoch dniach oczekiwania dostalam odpowiedz:
In reply to your e-mail we can inform you:At this department we do not have the required information to give a solution for your situation. In order to analyse your situation adequately, we advise you to contact ourDoe-Het-Zelf Helpdesk by calling the number 0900-0244 (0,10 Euro p/minute).

Hmmmm...Ci ciekawe, zeby ten numer wydobyc ze strony intenretowej, trzeba naprawde sie natrudzic. Wszystkie instytucje pragna zniechecic Ciebie do kontaktu "face to face" i tym samym odsylaja do formularzy eletronicznych.
Ja jeszcze nawet nie zniechecona (2 lata w Holandii i prosze, nawet sie nie zirytowalam) zadzwonilam na ten caly Helpdesk i co sie dowiedzialam... ze jezeli pomoc online nic nie wskorala to oni tez nie wiedza co jest nie tak i ktos musi przyjsc i zobaczyc modem.
Wlasciciele dalej sa na wakacjach wiec przyjdzie mi jeszcze troche poczekac. Jeden plus... juz nie ja bede sie z kpn uzerac!:)