Po dwoch latach w Holandii w koncu znalazlam sposob na to, jak spowolnic swoja prace!! NARESZCIE! Kluczem do sukcesu jest......... dezorganizacja.
Procedura jest nastepujaca:
Zabieram sie do jednej rzeczy po czym zamiast ja zrobic od poczatku do konca to robie przerwy na maila, sprawdzenie prywatnej poczty, poczytanie newsow itd.. w ten sposob osiagam poziom holenderskiej “efektywnosci” :)
Jeszcze trzeba dzwonić co jakiś czas do HR i mówić, że jesteś chora.
OdpowiedzUsuń