Well.. wydawaloby sie, ze po 2 latach pobytu w Holandii, dobrze wszystkim znana bezposrednosc holendrow juz na mnie wrazenia nie zrobi... taaaa....
.. 4 dzien pobytu, jemy kolacje w przyjemnej restauracji w Gwatemali. Zamiast small talku, holendrzy rozmawiaja o tym, kto juz byl w toalecie, kto nie i jakie sa metody na to, zeby sie tam jak najszybciej znalezc!
I to wszystko przy tzw 'kotlecie" .. nawet jak dla mnie tego juz bylo za wiele...
21 sierpnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Być może są bezpośredni, aczkolwiek usłyszałam kiedyś bardzo trafną opinię:
OdpowiedzUsuń"They say what they think, but not what they feel."