<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758</id><updated>2011-08-01T17:22:27.696-07:00</updated><title type='text'>“Ups and downs of living in the flat country" czyli jak przezyc w Holandii</title><subtitle type='html'>Juz ponad 2 lata mieszkam w Holandii. W przeciagu tego czasu napisalam mnostwo historii "z zycia wzietych". Niektore smiesza, inne prosza sie o zadume, wszystkie tworza unikatowe doswiadczenie pracy w obcym kraju i innej kulturze.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>95</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8524066089097015893</id><published>2010-01-20T05:23:00.000-08:00</published><updated>2010-01-20T05:24:22.273-08:00</updated><title type='text'>Kilka slow w kwestii zaproszen</title><content type='html'>Dostalam wczoraj list z mojej przychodni informujacy o tym, ze doktor B. po wieloletniej praktyce odchodzi z przychodni. Po dosc lzawym poczatku, gdzie szanowny doktorek pisze jak mu ciezko z nami kochanymi pacjentami sie rozstac i jak chetnie wypije z nami drinka w czwartek od 16 do 18 w osiedlowej kawiarni (oczywiscie kazdy za swojego sam placi), nastepuje czesc o tym, ze jako prezent pozegnalny lekarz chcialby zebrac odpowiednia ilosc pieniedzy na zmodernizowanie swojego auta wiec wszelkiego rodzaje transefy na numer konta xxxx sa mile widziane!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w tym momencie nalezy wspomniec, ze owszem naleze do tej przychodni ale zapisana jestem do innego lekarza, a pana B. w zyciu na oczy nie widzialam...co najwidoczniej wcale nie jest przeszkoda, zeby i ode mnie wydebic troche gotowki...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8524066089097015893?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8524066089097015893/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/kilka-slow-w-kwestii-zaproszen.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8524066089097015893'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8524066089097015893'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/kilka-slow-w-kwestii-zaproszen.html' title='Kilka slow w kwestii zaproszen'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1347293600303051164</id><published>2010-01-18T00:16:00.001-08:00</published><updated>2010-01-18T00:16:45.909-08:00</updated><title type='text'>Holenderska bezposredniosc w praktyce</title><content type='html'>Po kilku miesiacach nieobecnosci odwiedzil nas dzisiaj nasz kolega z Irlandii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zwykle popisal sie nasz holenderski Dyrektor Finasowy: Zamiast grzecznie sie przywitac, spojrzal na kolege i stwierdzil „Och.... chyba Ci sie ostatnio sporo przytylo” ...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1347293600303051164?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1347293600303051164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/holenderska-bezposredniosc-w-praktyce.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1347293600303051164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1347293600303051164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/holenderska-bezposredniosc-w-praktyce.html' title='Holenderska bezposredniosc w praktyce'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-7466792062964165325</id><published>2010-01-13T00:13:00.000-08:00</published><updated>2010-01-13T00:15:12.696-08:00</updated><title type='text'>Akrobacje uliczne</title><content type='html'>Zima ciagle trzyma a ja ze zdumieniem obserwuje coraz bardziej wydeptany snieg na ulicach Amsterdamu.  W Polsce za nieodsniezone i nie posypane ulice mozna dostac manadat. Tutaj fakt, ze sie brnie przez uliczne bloto, gimnastykuje, zeby zachowac pozycje pionowa przy kazdym poslizgu najwidoczniej nikogo nie interesuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynam rozumiec bogactwo tego kraju  - jak sie na wszystkim oszczedza i sciaga tak wysokie podatki to nie moze byc inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pozostaje mi nic innego jak wychodzic szybciej z domu i tuptac na przystanek tramwajowy w zolwim tempie i czekaz az w koncu aura sie moze nad nami zlituje bo na wladze miejskie nie ma co liczyc!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji kolezanka mnie oswiecila, ze w Anglii rowniez sie nie zabezpiecza ulic, a powod jest banalny: jezeli ktos ulegnie wypadkowi to bedzie to wina odsniezajacego, a jezeli ktos sie poslizgnie i polamie nogi na zaniedbanej ulicy to jest to wypadek z przyczyn naturalnych (moze przy okazji jeszcze jakis paragraf na niezdarnosc maja?) .. i co to za pokretna logika???&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-7466792062964165325?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/7466792062964165325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/akrobacje-uliczne.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7466792062964165325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7466792062964165325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/akrobacje-uliczne.html' title='Akrobacje uliczne'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8944686953391282010</id><published>2010-01-11T01:42:00.000-08:00</published><updated>2010-01-11T01:44:49.237-08:00</updated><title type='text'>Jestem beztalenciem!</title><content type='html'>W sobote mialam pierwsze zajecia z narciarstwa i ...... wlasnie odkrylam dziedzine, w ktorej jestem kompletnym beztalenciem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam pojecia jak ludzie z gracja poruszaja sie na deskach bo ja wpierw zalozylam buty i mialam wrazenie, ze ktos mi kamienie do nog przystawil, a jak dolozylam do tego narty to sie zrobilam pokraka, ktorej albo przod albo tyl nart sie ciagle krzyzowal. W rezultacie wiecej czasu spedzilam na kolanach niz na stopach!&lt;br /&gt;I pomyslec, ze sie sama w to wpakowalam i na dodatek jeszcze 9 lekcji mnie czeka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj z przyjemnoscia spedzilam dzien na kanapie:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8944686953391282010?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8944686953391282010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/jestem-beztalenciem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8944686953391282010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8944686953391282010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/jestem-beztalenciem.html' title='Jestem beztalenciem!'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-509750490847215651</id><published>2010-01-07T23:41:00.001-08:00</published><updated>2010-01-07T23:49:26.205-08:00</updated><title type='text'>11 miejsce do zycia na ziemi?!?!?!</title><content type='html'>Ze zdumieniem przeczytalam, ze International Living Magazine uplasowalo Holandie na 11 miejscu rankingu porownujacego jakosc zycia na swiecie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wysokie miejsce Holandia zawdziecza m.in bezpieczenstwu, systemowi zdrowotnemu, infrastrukturze i gospodarce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie moglabym lepiej tego skomentowac niz przytoczony ponizej komentarz do tego artukulu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;"Well, these people obviously aren't living in the Netherlands then to have ranked it 11th on the list.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Safe&lt;/strong&gt; - Not during New Year's when every idiotic teenager is out throwing fireworks at people on the streets.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Health Service&lt;/strong&gt; - My GP prescibes paracetemol for pretty much every ailment and never treats with proper medicine...and I pay health insurance premiums for this quack.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Infrastructure&lt;/strong&gt; - Don't visit in Winter when it's snowing. The country comes to a standstill. And don't visit in Autumn because the trains won't work with leaves on the lines.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Economy&lt;/strong&gt; - Well, considering how much bloody taxes I pay, I would bloody hope it's a resilient economy. But then, most of my taxes go to pay for over inflated local governments, and to pay for unemployment benefits of these misfits either sitting on their arse not looking for work or sitting in their homes in Morocco/Turkey, whilst getting paid into their accounts in Holland!! Simply outrageous, hence why we're planning on leaving NL ASAP"&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-509750490847215651?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/509750490847215651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/11-miejsce-do-zycia-na-ziemi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/509750490847215651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/509750490847215651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/11-miejsce-do-zycia-na-ziemi.html' title='11 miejsce do zycia na ziemi?!?!?!'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8251906712707820694</id><published>2010-01-07T05:31:00.000-08:00</published><updated>2010-01-07T05:34:34.984-08:00</updated><title type='text'>Najlepszy sposob na niewalke z zima.</title><content type='html'>Snieg sypie...a ja mam nadzieje, ze dojade do domu bo znowu jakis „madry” radny miasta Amsterdam powie, zeby w taka pogode nie korzystac ze srodkow transportu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazuje sie, ze jest to tez niezla wymowka, zeby prysnac z pracy. Biuro w Dublinie nas poinformowalo, ze ida do domu bo tak sypie, ze jakis czas juz z niego nie wyjda! Jak widac najlepszym srodkiem na walke z zima jest zastopowanie gospodarki, zatrzymanie ludzi w domach i ..przeczekanie. Moze ktos jeszcze nas nauczy jak zasnac misiowym snem zimowym???&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8251906712707820694?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8251906712707820694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/najlepszy-sposob-na-niewalke-z-zima.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8251906712707820694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8251906712707820694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/najlepszy-sposob-na-niewalke-z-zima.html' title='Najlepszy sposob na niewalke z zima.'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-2709575097569292437</id><published>2010-01-06T06:32:00.000-08:00</published><updated>2010-01-06T06:33:31.043-08:00</updated><title type='text'>Zapoznaje sie z tutejszym systemem zdrowotnym</title><content type='html'>Bardzo duzo udalo mi sie w Polsce zalatwic ale niestety nie wszystko. Niestety mam maly problem ginekologiczny i wpierw musze sie wyleczyc a dopiero potem moge pobrac cytologie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowilam pojsc juz na kontrole w Amsterdamie. Nie bardzo mnie to cieszy bo moja znajomosc slowek medycznych po holendersku jest zerowa, a po angielsku mniej niz srednia i w ogole jakos inaczej sie rozmawia z lekarzem we wlasnym jezyku. Zapisalm sie jednak na wizyte do... leakrza rodzinnego! Okazalo sie, ze jezeli chce sie zapisac do ginekologa to musze wpierw sie udac do lekarza rodzinnego po skierowanie! Tutejszy system jest tak skonstruowany. ze jezeli moga ciebie zatrzymac na etapie lekarza ogolnego to nikt nikogo do specjalisty nie skieruje. Ogolnie rozumiem ta polityke, ale do niektorych specjalistow, do ktorych i tak przynajmniej raz do roku nalezy sie udac, powinni zrobic wyjatek. Jestem bardzo ciekawa jaki pomysl ma lekarz rodzinny na pobranie cytologi.&lt;br /&gt;No i jeszcze ta strata czasu: zamiast isc raz do lekarza, trzeba wedrowki ludow uskuteczniac:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-2709575097569292437?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/2709575097569292437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/zapoznaje-sie-z-tutejszym-systemem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2709575097569292437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2709575097569292437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/zapoznaje-sie-z-tutejszym-systemem.html' title='Zapoznaje sie z tutejszym systemem zdrowotnym'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-3427604768991369930</id><published>2010-01-06T06:30:00.000-08:00</published><updated>2010-01-06T06:31:54.687-08:00</updated><title type='text'>Ambicja to jednak nie najlepszy doradca!</title><content type='html'>Wrocilam do Amsterdamu i w poswiatecznym ferworze corocznej jeszcze niespelnionej obietnicy, ze zgubie to co w swieta radosnie dojadlam stwierdzilam, ze pojade na rowerze do pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mroz ciagle trzyma ale ambitnie probowalam uruchomic rower. Niestety pociagnelam za zmarzniety hamulec tak niezrecznie, ze wszystko mi sie doslownie w rekach rozpadlo. Hamulec sie zepsul, raczka odpadla, a kolo dalej jest przymarzniete i ani drgnie. Po pracy spobuje pchnac ta kupe zlomu do warsztatu i moze jeszcze go poskladaja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W miedzyczasie pozegnalam sie z porannym postanowiem i w drodze do pracy kupilam sobie slodka bulke na sniadanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-3427604768991369930?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/3427604768991369930/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/ambicja-to-jednak-nie-najlepszy-doradca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3427604768991369930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3427604768991369930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/ambicja-to-jednak-nie-najlepszy-doradca.html' title='Ambicja to jednak nie najlepszy doradca!'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1672339012877028220</id><published>2010-01-06T02:48:00.000-08:00</published><updated>2010-01-06T03:00:07.459-08:00</updated><title type='text'>.. tylko kto za to zaplaci...</title><content type='html'>Swiateczna atmosfere w gronie rodzinnym zepsula wiadomosc o kolejnej probie zamachu w samolocie lecacym z Amsterdamu do Detroit.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W imie ogolnego bezpieczenstwa na lotnisku w Amsterdamie zainstlowano skanery, ze pomoca ktorych mozna przeswietlic czlowieka. My podrozujacy w imie naszego szeroko pojetego bezpieczenstwa juz przyzwyczailismy sie do gigantycznych kolejek na lotnisku, limitach bagazowych i innych wymyslow i nie zamierzam z tym bynajmiej polemizowac bo chociaz pomyslowosc terrorystow nie zna granic i wczesniej czy pozniej ktos wymysli nowa bombe, ktorej te super nowoczesne czujniki nie wykryja to ja chce miec jakiekolwiek zludne poczucie bezpieczenstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja sie tylko zastanawiam kto za te wszystkie wypasione nowinki techniczne zaplaci... Jak znam zycie to oczywiscie my podatnicy.. moze lepiej fakture wyslac do terrorystow to w koncu oni nam to wszystko zafundowali!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1672339012877028220?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1672339012877028220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/tylko-kto-za-to-zaplaci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1672339012877028220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1672339012877028220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/tylko-kto-za-to-zaplaci.html' title='.. tylko kto za to zaplaci...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6486713368927222297</id><published>2010-01-06T02:40:00.000-08:00</published><updated>2010-01-06T02:48:31.840-08:00</updated><title type='text'>Troche holenderskiej "literatury"</title><content type='html'>Mimo swiatecznej bieganiny udalo mi sie przeczytac kilka ksiazek. Na czele listy znalazla sie beznadziejnie glupia ksiazka, holenderskiej autorki pt "Tester mezczyzn". Kupilam ja na lotnisku w Amsterdamie bo stwierdzialam, ze w samolocie nie majac nic innego do roboty najlepiej sie zmotywuje do czytania po holendersku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ksiazka opowiada o dziewczynie, ktora zajmuje sie testowaniem mezczyzn na zlecenie innych kobiet. Podpuszcza ich, sprawdza czy dadza sie poderwac, czy beda wierni itd.. o ile opis jest jeszcze w miare intrygujacy to sama ksiazka jest bez sensu, bez mysli przewodniej i bez jakiejs wiekszej glebi..Ksiazka rownie dobrze moglaby miec tytul "wyznania panienki do towarzystwa" chociaz nie.. pewnie sceny lozkowe bylyby w niej o klase lepsze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juz wiem dlaczego holendrzy nie maja jakis wybitynych postaci literackich. Nie uznam tego za kompletna strate czasu tylko dlatego, ze przeczytalam ja po holendersku wiec byla to tylko uciazliwa lektura w imie nauki!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6486713368927222297?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6486713368927222297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/troche-holenderskiej-literatury.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6486713368927222297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6486713368927222297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2010/01/troche-holenderskiej-literatury.html' title='Troche holenderskiej &quot;literatury&quot;'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1495835720292095342</id><published>2009-12-22T06:23:00.000-08:00</published><updated>2009-12-22T06:28:19.939-08:00</updated><title type='text'>Blog roku!</title><content type='html'>No dobra, zrobilam to, wlasnie sie zarejstrowalam w konkursie na bloga roku:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze nie doszlam do tego jak tego linka mam w profilu umiescic wiec po najmniejszej lini oporu wrzucam go jako posta!:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogroku.pl/expatinthenetherlands,gw90a,blog.html" target="_blank"&gt;http://www.blogroku.pl/expatinthenetherlands,gw90a,blog.html&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1495835720292095342?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1495835720292095342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/12/blog-roku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1495835720292095342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1495835720292095342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/12/blog-roku.html' title='Blog roku!'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6145785583576441927</id><published>2009-12-21T06:19:00.000-08:00</published><updated>2009-12-21T06:21:52.150-08:00</updated><title type='text'>kleski zywiolowe .. te duze i te male....</title><content type='html'>No i klops.. w obliczu kleski naturalnej jaka najwyrazniej jest w Holandii - 3 stopnie mrozu: Panstwo jest calkowicie sparalizowane!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie moge w to uwierzyc, ze przy kilku centymetrach sniegu i minimalnym mrozie nic nie dziala. Pociagi nie kursuja, autobusy nocne zostaly wstrzymane ze wzgledu na niebezpieczne warunki jazdy, tramwaje kursuja co pol godziny.&lt;br /&gt;Jak wysoko rozwiniete panstwo moze byc tak bardzo nieporadne ??&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6145785583576441927?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6145785583576441927/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/12/kleski-zywiolowe-te-duze-i-te-male.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6145785583576441927'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6145785583576441927'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/12/kleski-zywiolowe-te-duze-i-te-male.html' title='kleski zywiolowe .. te duze i te male....'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-7507911345169554386</id><published>2009-12-21T06:17:00.000-08:00</published><updated>2009-12-21T06:19:21.489-08:00</updated><title type='text'>.. juz po..</title><content type='html'>Jestem juz po corocznym evencie jakim jest swiateczny obiad firmowy. Po tegorocznych peturbacjach w koncu poszlismy do mocno przereklamowanej francuskiej restauracji. Po raz kolejny utwierdzam sie w przekonaniu, ze kuchnia francuska nie nalezy do mojej ulubionej, a wielkosc dania jest odwrotnie proporcionalna do jego ceny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamowilismy "suprise menu" co oznacza tyle, ze dostajemy sezonowe dania, ktorych nie ma w menu (moim zdaniem jest to przeglad tygodnia: czyli resztki, ktorych szef kuchni nie wykorzystal i umiejetnie sie ich pozbywa). O ile w zeszlym roku ta formula sie sprawdzila to tym razem niestety nie mialam szczescia. Na glowne danie podano mieso (chyba z krolika), ktore po jednym kesie odlozylam na bok - to nie moj "cup of tea". Caly obiad skladal sie z 4 malych dan po ktorych ciagle bylam glodna. Pozostale dania byly smaczne ale tez bez zadnych fajerwerkow (jadlam lepsze dania w tanszych restauracjach!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niespodzianka roku byl fakt, ze we francuskiej restauracji serwowano wloskie wino!! Swiat sie konczy jak juz we francuskiej knajpie francuskiego wina podac nie potrafia...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-7507911345169554386?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/7507911345169554386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/12/juz-po.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7507911345169554386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7507911345169554386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/12/juz-po.html' title='.. juz po..'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-4893688377237174237</id><published>2009-12-17T06:45:00.000-08:00</published><updated>2009-12-17T06:47:11.232-08:00</updated><title type='text'>W duchu tradycyjnej swiatecznej atmosfery</title><content type='html'>Jak co roku firma sponsoruje nam obiad swiateczny w dowolnie wybranej przez nas resturacji. Jak to zwykle bywa przy inicjatywach kolektywnych, nie ma nikogo kto by odwalil czarna robote, za to komentatorow jest bez liku.  W koncu nasz kolega zainteresowal sie tematem, znalazl i zabookowal restaracje. Wszyscy sie ucieszylismy, ze klopot mamy z glowy, dopoki ktos rezolutnie sie nie spytal „gdzie idziemy”. Okazalo sie, ze nasz szanowny kolega zabookowal stolik w restaruacji azjatyckiej!!!&lt;br /&gt;Nie mam nic przeciwko tej kuchni ale nijak mi ona nie pasuje do swiatecznej atmosfery. Jako, ze tez bylam w grupie kolektywnych komentatorow i nie ruszylam palcem w kierunku poszukania restaruacji to pomyslalam sobie trudno „asian- it is”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczescie okazalo, ze wszyscy mysla, ze azjatycka knajpa to nie jest dobry pomysl na kolacje firmowa. &lt;br /&gt;W obliczu jedzenia ryzu nagle wszyscy zmienili sie z komentatorow na dzialaczy. Ktos poszedl podpytac sie kolege, czy nie byloby mu przykro..., ktos znalazl inna knajpe, ktos inny zrezygnowal z istniejacej rezerwacji, ktos inny rozeslal update info...itd.&lt;br /&gt;W koncu idziemy do knajpy francuskiej  gdzie ceny pewnie sa odwrotnie proporcionalne do wielkosci dania, ale co tam raz do roku firma moze nam zasponsorowac obiad w jakiejs fancy knajpie.&lt;br /&gt;Lepszy slimak niz sajgonka w sosie z weza ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-4893688377237174237?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/4893688377237174237/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/12/w-duchu-tradycyjnej-swiatecznej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4893688377237174237'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4893688377237174237'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/12/w-duchu-tradycyjnej-swiatecznej.html' title='W duchu tradycyjnej swiatecznej atmosfery'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-2055129593504275785</id><published>2009-11-23T03:18:00.000-08:00</published><updated>2009-11-23T03:19:26.161-08:00</updated><title type='text'>nasze narodowe przywary...</title><content type='html'>Zazwyczaj bardzo sie irytuje na kazdy mniej zreczny zart apropo naszych narodowych przywar. Niestety ostatnio mina mi troche zrzedla... Z Pragi jechalam na spotkanie do Chrudim (wioski oddalonej jakies 100 km od Pragi). Postanowilismy wiec z Paulem wypozyczyc samochod. Stoje w wypozyczalni smochodow i czekam az Paul zalatwi formalnosci. Za plecami Pana z obslugi wisiala mapa Europy pokolorowana w trzech kolorach. Teren Rosji byl zaznaczony na zolto. Pozostala czesc Europy na bialo i tylko Polska i Macedonia na zielono. Zaciekawilo mnie dlaczego jestesmy wyroznieni, na tle calej Europy wiec zaczelam rozgladac sie za legenda do mapy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolor bialy  –  wjazd bez ograniczen na teren kraju wypozyczonym samochodem&lt;br /&gt;Kolor zolty – nie wolno wjezdzac na teren danego kraju wypozyczonym samochodem,&lt;br /&gt;Kolor zielony – wjazd na teran kraju tylko pod specjalnymi warunkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytam sie Pana z obslugi co to w ogole oznacza ....&lt;br /&gt;Oznacza tyle, ze na terenie krajow zaznaczonych na zielono (TYLKO Polska i Macedonia!!) ukradziono im tyle samochodow, ze trzeba oplacac dodatkowe ubezpiecznie i pytac sie o specjalne pozwolenie na wjazd....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez komentarza...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-2055129593504275785?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/2055129593504275785/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/11/nasze-narodowe-przywary.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2055129593504275785'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2055129593504275785'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/11/nasze-narodowe-przywary.html' title='nasze narodowe przywary...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6797432354419804125</id><published>2009-11-23T02:49:00.000-08:00</published><updated>2009-11-23T02:51:42.790-08:00</updated><title type='text'>Jak opoznic samolot z powodu kanapki...</title><content type='html'>Frequent flyers wiedza, ze opoznienia samolotow to rzecz bardzo normalna. Wydawalo mi sie, ze znam wszelkie mozliwe powody opoznien ale musze dorzucic moje nowe lotniskowe doswiadczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszlym tygodniu mialam zaplnowana kolejna objazdowke po Europie. Czekalam sobie cierpliwie na bording samolotu odlatujacego do Pragi. Wszystko odbywalo sie zgodnie z rozkladem.. przeszlismy przez bramke, wsiedlismy do autobusu, podjechalismy do wejsca samolotu...i ... w tym momencie rozklad sie posypal! Stojac w autobusie, uslyszelismy komunikat iz dowieziono nie taki catering jak trzeba wiec jestesmy proszeni o chwile cierpliwosci gdyz zaloga wymienia dostawe.  Nasza chwila cierpliwosci zaczela sie przedluzac po czym nasz autobus zawrocil i odwiozl nas do bramki. Uslyszelismy, ze niestety zmiana cateringu potrwa dluzej niz pierwotnie planowali wiec jestesmy proszeni o kolejna chwile cierpliwosci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym momncie musze zaznaczyc, ze lot do Pragi trwa ok. 1,5 godz. Generalnie kazdy z nas ma nosie kanapke pokladowo a juz czekanie na jej podmiane ponad godzine jest lekko kuriozalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po godzinie rozpoczeto kolejny bording, juz nam sie wydawlo, ze odlecimy. Niestety.... po wejsciu do samolotu uslyszelismy, ze owszem mamy juz dobre kanapki na pokladzie ale w miedzyczasie radar nawalil i teraz poczekamy kolejna godzine na jego naprawe. Po godzinie poradzono sobie z radarem przyszla wiec kolej na kolejne oswiadczenie kapitana „Prosze Panstwa juz mamy pozwolenie na wylot aczkolwiek prosimy jeszcze o CHWILE cierpliwosci.  Jednej z pasazerow zdecydowal sie nie poleciec z nami wiec musimy poczekac na samochod, ktory go odbierze!”....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6797432354419804125?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6797432354419804125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/11/jak-opoznic-samolot-z-powodu-kanapki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6797432354419804125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6797432354419804125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/11/jak-opoznic-samolot-z-powodu-kanapki.html' title='Jak opoznic samolot z powodu kanapki...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-4377721921043377216</id><published>2009-10-15T00:39:00.000-07:00</published><updated>2009-10-15T01:21:01.064-07:00</updated><title type='text'>z cyklu "dutch custom non service"</title><content type='html'>Padal mi internet w domu. Juz tak jestesmy uzaleznieni od techniki, ze nawet nie zdawalam sobie sprawy jak trudno jest bez niego egzystowac. Nie moglam sprawdzic polaczen kolejowych wiec zmarzlam na peronie oczekujac na pociag. Repertuaru kin tez nie sprawdzilam itd. Wlasciciele mieszkania sa na wakacjach wiec zupelnie bezradna postanowilam sprobowac skontaktowac sie z dostawca i sama to jakos zalatwic.&lt;br /&gt;Okazuje, sie ze jednak warto miec stara, poczciwa ksiazke telefoniczna bo bez internetu nie moglam sprawdzic numeru na infolinie kpn!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poniedzialek rano usiadlam przed komputerem w pracy i najpierw postanowilam sie zajac moja prywatna sprawa. Okazuje sie, ze jak masz problem z internetem to nalezy wypelnic online formularz (!!!!) po czym dostajesz maila zwrotnego z seria pytan. Jezeli ktos w pracy nie moze prywatnie skorzystac z internetu to jak do cholery ma przejsc przez ta procedure??&lt;br /&gt;Na szczescie ja mam dostep wiec wypelnilam caly formualrz, napocilam sie przy odpowiedzi na pytanie: Jakiego koloru jest Pani modem? (modem jest u wlascicieli i ja go na oczy nie widzialam), kliknelam "wyslij" i stwierdzilam, ze juz tylko poczekam az usterka zostanie naprawiona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po dwoch dniach oczekiwania dostalam odpowiedz:&lt;br /&gt;&lt;em&gt;In reply to your e-mail we can inform you:At this department we do not have the required information to give a solution for your situation. In order to analyse your situation adequately, we advise you to contact ourDoe-Het-Zelf Helpdesk by calling the number 0900-0244 (0,10 Euro p/minute).&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmmm...Ci ciekawe, zeby ten numer wydobyc ze strony intenretowej, trzeba naprawde sie natrudzic. Wszystkie instytucje pragna zniechecic Ciebie do kontaktu "face to face" i tym samym odsylaja do formularzy eletronicznych.&lt;br /&gt;Ja jeszcze nawet nie zniechecona (2 lata w Holandii i prosze, nawet sie nie zirytowalam) zadzwonilam na ten caly Helpdesk i co sie dowiedzialam... ze jezeli pomoc online nic nie wskorala to oni tez nie wiedza co jest nie tak i ktos musi przyjsc i zobaczyc modem.&lt;br /&gt;Wlasciciele dalej sa na wakacjach wiec przyjdzie mi jeszcze troche poczekac. Jeden plus... juz nie ja bede sie z kpn uzerac!:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-4377721921043377216?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/4377721921043377216/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/10/z-cyklu-dutch-custom-non-service.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4377721921043377216'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4377721921043377216'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/10/z-cyklu-dutch-custom-non-service.html' title='z cyklu &quot;dutch custom non service&quot;'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-7845218779333647605</id><published>2009-09-29T03:17:00.000-07:00</published><updated>2009-09-29T03:28:20.955-07:00</updated><title type='text'>Profilaktyka jest tansza!</title><content type='html'>.. tak mi przynajmniej cale zycie w Polsce wmawiano...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Holandii, kraju oszczedzania i liczenia kazdego centa - najwyrazniej jeszcze o tym nie wiedza!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udalam sie dzisiaj na moja pierwsza wizyte u lekarza (pomijam milczeniem fakt, ze dopiero po 2 latach znalazlam sobie lekarza rodzinnego). Bez obaw..nic mi nie dolega.. tylko procedura mowi, ze skoro wybralam sobie lekarza to musze sie z nim zapoznac, przyjsc potrzasnac lapka i wypelnic ankiete o zdrowiu.&lt;br /&gt;Lekarka z zadowoleniem stwierdzila, ze moja anketa jest popisowa wiec jej tlumacze, ze przed przyjazdem do NL zrobilam sobie full check up i mialam wszystkie dobre wyniki, czuje sie ok, ale od 2 lat nie mialam badanej krwi wiec moze przydaloby sie profilaktycznie sprawdzic, czy wszystko mam dalej w normie..&lt;br /&gt;Dowiedzialam sie, ze w Holandii nie ma praktyki wysylania na badania ludzi, ktorym nic nie dolega (pewnie, bo to kosztuje!) i skoro dobrze sie czuje to powinnam uznac, ze wszytko jest ok i sie nie martwic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....przy calym naszym kulejacym systemie zdrowotnym zaden lekarz w Polsce mi czegos takiego jeszcze nie powiedzial!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-7845218779333647605?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/7845218779333647605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/09/profilaktyka-jest-tansza.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7845218779333647605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7845218779333647605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/09/profilaktyka-jest-tansza.html' title='Profilaktyka jest tansza!'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8562984901049135918</id><published>2009-09-22T05:21:00.000-07:00</published><updated>2009-09-29T03:17:07.702-07:00</updated><title type='text'>Ile mleka zwiera 1 litrowe opakowanie?</title><content type='html'>.. oczywista odpowiedz cisnie sie na jezyk - 1 litr....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wcale, ze nie..... od 2 tygodni jestem na diecie (ale o tym cicho sza bo o porazkach sie glosno nie mowi) i musze codziennie wypic 2 shaki z 250 ml mleka. Dostalam wypasionego shakera z oznakowaniem na gramy, ml i co tam jeszcze sobie mozna wymarzyc. Jezeli moj wypasiony shaker nie klamie to w 1l opakownaiu mleka jest jakies 800 - 850 ml plynu.&lt;br /&gt;Nikt pewnie normalnie na to nie zwraca uwagi (na pewno ja nigdy wczesniej nie zwracalam) ale jak sobie precyzyjnie policzylam ile kartonikow musze kupic na caly tydzien diety to ze zdziwieniem stwierdzilam, ze kartonik nie starcza mi na 4 shaki tylko conajwyzej na 3.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myslicie, ze tak jest tylko z jednym producentem? Otoz nie - bo od tygodnia probuje wszytkie mozliwe rodzaje i zawsze jest nieco mniej niz litr w opakowaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ot.. do takich sztuczek uciekaja sie producenci, szukajac oszczednosci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8562984901049135918?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8562984901049135918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/09/ile-mleka-zwiera-1-litrowe-opakowanie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8562984901049135918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8562984901049135918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/09/ile-mleka-zwiera-1-litrowe-opakowanie.html' title='Ile mleka zwiera 1 litrowe opakowanie?'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-862890019360814160</id><published>2009-09-09T02:58:00.000-07:00</published><updated>2009-09-09T03:10:25.257-07:00</updated><title type='text'>Ludzie listy pisza...</title><content type='html'>... a listonosz je zanosi do sasiadow!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to wcale nie przez pomylke. Zwyczajem w Holandii jest to, ze jezeli listonosz nie zastanie Ciebie w domu to nie odniesie przesylki na poczte tylko podrzuci ja obok do sasiadow, a Tobie zostawi powiadomienie, ze przesylka znajduje sie pod numerem ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co na poczatku mi sie podobalo bo zaoszczedzalo mi czas potrzebny na wycieczke na poczte to jeszcze chronilo mnie przed zwalnianiem sie z pracy bo poczta oczywiscie otwarta jest w godzinach biurowych wiec dla pracujacych smiertelnikow jest przybytkiem raczej niedostepnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety problem pojawia sie gdy paczka znajduje sie u sasiadow, ktorych notorycznie nie ma! Tydzien zabralo mi odebranie przesylki, a sasiedzi maja nowa wydeptana sciezke do ich domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym wypadku moja fatyga na poczte bylaby jednorazowa i przyjemniejsza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-862890019360814160?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/862890019360814160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/09/ludzie-listy-pisza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/862890019360814160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/862890019360814160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/09/ludzie-listy-pisza.html' title='Ludzie listy pisza...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8626244135581211071</id><published>2009-09-01T02:10:00.000-07:00</published><updated>2009-09-01T02:14:34.628-07:00</updated><title type='text'>Odkrywam nowe metody walki z bezrobociem...</title><content type='html'>Pisalam juz o niekonczacych sie listach z banku, a dzisiaj mam kolejny dowod na przyczyne niskiego bezrobocia w Holandii (oczywiscie pomijam fakt, ze przy ich efektywnosci, zawsze wiecej ludzi jest w biurze niz tego rzeczywista praca wymaga).&lt;br /&gt;Skonczyl nam sie papier do ksera wiec z pobliskiego sklepu zamowilismy sobie nowa dostawe. Po jakis 2 godzinach zadzwonil Pan, ze juz jest na dole i chce wniesc nasz papier. Oczywiscie doslownie go nie wnosil bo mial zgrabny wozeczek, na ktorym sobie papier popychal. Nas tylko zdziwila jedna rzecz, Panow do popychania wozeczka bylo dwoch. Do teraz zachodzimy w glowe jaki byl ich podzial rol w tym popychaniu :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8626244135581211071?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8626244135581211071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/09/odkrywam-nowe-metody-walki-z.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8626244135581211071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8626244135581211071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/09/odkrywam-nowe-metody-walki-z.html' title='Odkrywam nowe metody walki z bezrobociem...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-4351792165728021951</id><published>2009-08-28T06:57:00.000-07:00</published><updated>2009-08-28T07:13:59.897-07:00</updated><title type='text'>Doczekalam sie!</title><content type='html'>Powszechnie sie uwaza holendrow za praktyczny i zorganizowany narod. Slowo kwadratowi tez mi sie gdzies obilo o uszy....mozecie sobie zatem wyobrazic moje zdumienie gdy przeczyatlam artykul o fiasku nowego systemu biletowego w Holandii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idea systemu jest bardzo nowczesna i praktyczna albowiem wprowadzono karty, ktore mozna sobie doladowywac i poslugiwac sie nimi w srodkach komunikacji publicznej zamiast tradycyjnych paierowych biletow. Tego typu rozwiazanie funkcjonuje juz w kilku panstwach Europy wiec jest gdzie podejrzec 'the best practice ever'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mialam wiec pojecia skad sie wziely problemy holendrow w tej dziedzinie. Wczoraj w koncu mnie oswiecono. Oszczedni holendrzy kupili tansze maszyny we Francji ale karty do nich juz w UK. Zaoszczedzili na zakupie, ale nie zwrocili uwagi na to, ze artykuly razem wziete nie sa specjalnie kompatybilne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie musze tego nawet kometowac bo wpis pod artykulem podsumowal cala sprawe: In a European version of a living hell, the French will be the engineers and the English will be the cooks.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-4351792165728021951?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/4351792165728021951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/08/doczekalam-sie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4351792165728021951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4351792165728021951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/08/doczekalam-sie.html' title='Doczekalam sie!'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1500725577983605265</id><published>2009-08-21T03:19:00.001-07:00</published><updated>2009-08-21T03:24:26.597-07:00</updated><title type='text'>Polacy sa lepszymi partnerami do zabawy</title><content type='html'>Tylko jeden raz podczas calego dwutygodniowego pobytu wolalam znalezc sie z Polakami na wycieczce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatni wieczor, jeden z kolegow zaproponowal pozegnalnego drinka. Nie potraktowalam tego doslownie.. a powinnam. Slowo daje na 12 osob rozpilismy JEDNA butelke rumu i grzecznie poszlismy do lozek. Do tej pory nie jestem pewna czy poczulam rum w moim drinku czy tez mi sie wydawalo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mowie, ze trzeba sie od razu upijac ale jak na moje polskie 30 lat to jeden pozegnalny drink to naprawde troche za malo :))))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1500725577983605265?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1500725577983605265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/08/polacy-sa-lepszymi-partnerami-do-zabawy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1500725577983605265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1500725577983605265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/08/polacy-sa-lepszymi-partnerami-do-zabawy.html' title='Polacy sa lepszymi partnerami do zabawy'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-2740785899830345825</id><published>2009-08-21T02:54:00.000-07:00</published><updated>2009-08-21T03:27:32.908-07:00</updated><title type='text'>Nic co ludzkie nie jest mi obce..</title><content type='html'>Well.. wydawaloby sie, ze po 2 latach pobytu w Holandii, dobrze wszystkim znana bezposrednosc holendrow juz na mnie wrazenia nie zrobi... taaaa....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;.. 4 dzien pobytu, jemy kolacje w przyjemnej restauracji w Gwatemali. Zamiast small talku, holendrzy rozmawiaja o tym, kto juz byl w toalecie, kto nie i jakie sa metody na to, zeby sie tam jak najszybciej znalezc!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to wszystko przy tzw 'kotlecie" .. nawet jak dla mnie tego juz bylo za wiele...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-2740785899830345825?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/2740785899830345825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/08/nic-co-ludzkie-nie-jest-mi-obce.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2740785899830345825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2740785899830345825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/08/nic-co-ludzkie-nie-jest-mi-obce.html' title='Nic co ludzkie nie jest mi obce..'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-2458979676147927492</id><published>2009-08-21T02:46:00.000-07:00</published><updated>2009-08-21T02:54:34.603-07:00</updated><title type='text'>Bylam na wycieczce z holendrami...</title><content type='html'>... i juz niestety nie zamierzam nigdy podrozowac z Polakami! Pamietam jeszcze moja podroz do Turcji z polskiego biura podrozy. Wycieczka za rozsadne pieniadze, a grupa moich rodakow zachowywala sie tak jakby wykupila luksusowy pobyt w jakims 5* hotelu. Mydlo bylo za twarde, pokoj nie tak nasloneczniony, zupa za slona itd... Na miejscu rezydenta poslalbym wszystkich do diabla (biedak niestety na ten luksus sobie nie mogl pozwolic)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawialam sie jak w takim razie beda sie zachowywali przyzwyczajeni do wygod holendrzy. No i prosze.. Holendrzy, nie marudza, nie sa roszczeniowi, jak cos nie idzie zgodnie z planem to uznaja to za rzecz naturalna i sie tym nie przejmuja. Duzym plusem jest tez to, ze sa punktualni, nie gubia sie i maja porzadna orientacje w terenie. Cale dwa tygodnie nie bylo ani jednej wpadki, nikt nie robil problemow - naprawde niczym nie zaklocona przyjemnosc zwiedzania!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-2458979676147927492?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/2458979676147927492/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/08/bylam-na-wycieczce-z-holendrami.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2458979676147927492'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2458979676147927492'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/08/bylam-na-wycieczce-z-holendrami.html' title='Bylam na wycieczce z holendrami...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-5849380521733138320</id><published>2009-07-14T07:45:00.000-07:00</published><updated>2009-07-14T23:42:29.200-07:00</updated><title type='text'>Tym razem powiew krajowy</title><content type='html'>Wiedzieliscie, ze w koncu sie cos ruszylo i mamy loty krajowe nie tylko obstawione przez zlodziejski LOT?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja nie wiedzialam, ale ku mojemu zdumieniu okazalo sie, ze moge powiedziec bye, bye PKP i poleciec sobie samolotem do Bydgoszczy. Myslalm, ze nie dosc, ze to spora oszczednosc czasu to jeszcze wygoda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzac o wygodzie juz widocznie mocno przesadzilam. Przejechalismy busikiem cala plyte na Okeciu, po to zeby w oddali wylonil nam sie samolot, ktorym lecimy. Przysiegam, ze to musi byc trik lini lotniczych, bo nikt o zdrowych zmyslach, widzac ten samolot przez szybe by do niego nie wsiadl! Ja osobiscie pomyslalam, ze daty mi sie pokrecily, a to jest prima aprilis lub prezentacja nowej zabawki-maskotki linii lotniczych! Samolot byl mikroskopijnych rozmiarow, na jakies gora 18 osob! Zbladlam i chyba pierwszy raz w zyciu balam sie poleciec. Zreszta musialo byc to bardzo widoczne bo obcy ludzie do mnie podchodzili i mowili, ze mam sie nie bac bo te samoloty sa bezpieczniejsze od duzych (akurat!) i moga nawet na trawniku wyladowac (co z tego jak trzesie niemilosiernie i ma sie wrazenie, ze przy najmniejszym podmuchu wiatru zrobimy fikolka!!??).&lt;br /&gt;Moj szef dyplomatycznie nic nie mowil, ale jak wyladowalismy spowrotem w Warszawie to stwierdzil, ze w najblizszym czasie nie zamierza powtarzac tego doswiadczenia i szukamy alternatywnych polaczen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to sporym zaskoczeniem bylo lotnisko w Bydgoszczy. Nowy, przyjemy budynek. Przy nim, nasze Gdanskie wyglada jak szalet publiczny!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-5849380521733138320?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/5849380521733138320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/07/tym-razem-powiew-krajowy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5849380521733138320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5849380521733138320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/07/tym-razem-powiew-krajowy.html' title='Tym razem powiew krajowy'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-3639031604006415672</id><published>2009-07-03T07:09:00.000-07:00</published><updated>2009-07-03T07:20:49.719-07:00</updated><title type='text'>Dwa telefony maja Panstwo na otarcie lez....</title><content type='html'>Wypielam sie na holenderska sluzbe zdrowia i postanowilam zeba wyleczyc za 1/4 ceny w Polsce. Czas mocno dzialal na moja niekorzysc wiec prosto z lotniska mialam sie udac do dentysty.&lt;br /&gt;Mialam...... bo niestety nie dane mi bylo wyleciec z Kolonii na czas. Powod: PTAK wlecial do silnika i go uszkodzil. Naprawianie usterki trwalo kilka godzin a my tkwilismy na lotnisku czekajac na jakakolwiek informacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wizzair sie nad nami ulitowal bo dostalismy kupon na 4 EUR (nie wystarczylo nawet na kawe i kanpke wiec musialam do tego doplacac juz z wlasnej kieszeni) i informacje, ze kwota vouchera jest wprost proporcionalna do wielkosci opoznienia (kij z tym, lekarz juz na mnie nie poczekal!), a na oslode doczytalam, ze mam prawo do zwrotu kosztow za dwa polaczenia telefoniczne....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-3639031604006415672?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/3639031604006415672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/07/dwa-telefony-maja-panstwo-na-otarcie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3639031604006415672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3639031604006415672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/07/dwa-telefony-maja-panstwo-na-otarcie.html' title='Dwa telefony maja Panstwo na otarcie lez....'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-7249159723263635997</id><published>2009-07-02T07:47:00.000-07:00</published><updated>2009-07-03T07:03:13.714-07:00</updated><title type='text'>A prezerwatywy to prosze sobie z Holandii ze soba zabrac....</title><content type='html'>Jeszcze miesiac i mam nadzieje, ze bede juz na drugiej polkuli:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim jednak wylece to kolejnym krokiem do mojej wymarzonej wycieczki sa zalecane szczepienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O 7.30 stawilam sie w GGD i jak zobaczylam mega tlum czekajacych tam ludzi to bylam pewna, ze przyjdzie mi pol dnia w tej instytucji spedzic. Okazalo sie jednak , ze wszystko jest tak sprawnie zorganizowane, ze przy takiej ilosci ludzi po poltorej godziny wyszlam juz zaszczepiona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Malo tego, zanim w ogole ktos Ciebie dotknie strzykawka musisz wpierw porozmawiac z lekarzem, ktory tlumaczy ci wszystko i mowi jakie srodki profilaktyczne powinno sie zastosowac i kiedy. Dostalam folder infromacyjny pt: "na co mam zwracac uwage kupujac srodki przeciwko moskitom", a szczeka mi opadla w momencie kiedy lekarka mnie poinformowala, ze prezerwatywy to najlepiej miec holenderskie w walizce :). Dowiedzialam sie, ze w tamtych rejonach jakosc prezerwatyw nie jest tak dobra jak w Holandii, a na moj komentarz, ze nie planuje zadnych przygod - lekarka stwierdzila, ze lepiej byc zabezpieczonym i poinformowanym bo nigdy nic nie wiadomo:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-7249159723263635997?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/7249159723263635997/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/07/prezerwatywy-to-prosze-sobie-z-holandii.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7249159723263635997'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7249159723263635997'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/07/prezerwatywy-to-prosze-sobie-z-holandii.html' title='A prezerwatywy to prosze sobie z Holandii ze soba zabrac....'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1323810291355089679</id><published>2009-06-22T02:11:00.000-07:00</published><updated>2009-06-22T02:14:30.428-07:00</updated><title type='text'>Expact wybiera sie na holenderska wies.</title><content type='html'>Kolejny weekend i kolejne spostrzezenia zyciowe. Tym razem postanowilam oderwac sie od miejskiego zycia i spedzic spokojny weekend na wsi. Odwiedzilam znajoma w odleglym zakatku Holandii. Ktos wspomnial, ze to poczatek swiata, ja jednak twierdze, ze to musi byc jego sam koniec!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oswiadczam, ze jezeli ktos mi jeszcze raz przypomni jakie mam szczescie, bo mieszkam w Holandii bo to jeden z najbogatszych krajow na swiecie to ja osobiscie zaprosze ta osoba na holenderska wies! Ulice sa moze w lepszym stanie niz nasze (co nie jest zadnym wyczynem patrzac na stan naszych drog)  ale niektore domy przypominaja tekturowe domki dla lalek i sa w takim stanie, ze nawet nasze babcie by do nich nie weszly!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1323810291355089679?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1323810291355089679/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/06/expact-wybiera-sie-na-holenderska-wies.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1323810291355089679'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1323810291355089679'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/06/expact-wybiera-sie-na-holenderska-wies.html' title='Expact wybiera sie na holenderska wies.'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-3188315415539784924</id><published>2009-06-21T23:51:00.000-07:00</published><updated>2009-06-21T23:58:48.734-07:00</updated><title type='text'>Walka z dentysta story cd...</title><content type='html'>Kiedys uslyszalm genialne zdanie: "you win some, you loose some, you move on"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Win some: mam tymczasowa plombe! Dentysta mnie przyjal, stwierdzil, ze marchewka to jednak narzedzie zbrodni bo tak popisowo zlamalam zeba, ze teraz tylko moge sobie korone wstawic!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koszt korony w Amsterdamie ok 450 EUR!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Loose some: Sprawdzilam i niestety korony w Polsce nie zrobie bo nie ma absolutnie zadnej mozliwosci, zeby sie czasowo z tym wyrobic. Moje ubezpieczenie w Holandii niby pokrywa czesc kosztow leczenia stomatologicznego ale jak to bywa z ubezpieczycielem - dobrze jest jak placisz skladke, ale jak juz zaczniesz sie domagac zwrotu kosztow to dostajesz "zgrabne" pisemko z milionami powodow dlaczego rekompensata Ci sie nie nalezy! Po wstawieniu tymczasowej plomby wyslalam fakture do ubezpieczyciela i.....ide dzisiaj do dentysty bo zgodnie z tym co twierdzi ubezpieczyciel faktura, ktora dostalam jest zle oznaczona! Jezeli dentysta mi faktury nie wymieni to bede sie zastanawiac czy moja tymczasowa plomba wytrzyma pol roku, do dluzszego swiatecznego pobytu w Polsce bo nie ma mowy, zebym im pelna kwote leczenia tutaj zaplacila!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pozostalo mi nic innego jak move on :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-3188315415539784924?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/3188315415539784924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/06/walka-z-dentysta-story-cd.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3188315415539784924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3188315415539784924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/06/walka-z-dentysta-story-cd.html' title='Walka z dentysta story cd...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-233880540085727897</id><published>2009-06-17T06:40:00.000-07:00</published><updated>2009-06-17T06:41:52.981-07:00</updated><title type='text'>Podroze ksztalca… szkoda, ze nie nas wszystkich</title><content type='html'>Wlasnie wrocilam z podrozy sluzbowej z moim szefem. Zatrzymalismy sie w jednym z lotniskowych hoteli w Mediolanie. Nie bylo szansy na obiad na miescie wiec udalismy sie do hotelowej restauracji. Niestety w podobnej sytuacji znalezli sie inni goscie hotelowego przybytku wiec restauracja byla przepelniona do granic mozliwosci. Na stolik trzeba bylo poczekac wiec zdecydowalismy sie wypic  drinka w barze. Na ten sam pomysl wpadla dwojka Amerykanow, ktora stanela obok nas i zaczela nas zagadywac. Moj szef mieszka w Stanach wiec po standardowym bla bla gdzie, w jakies dzielnicy kto mieszka w koncu i ja doczekalam sie pytania skad jestem. Mowie wiec, ze jestem Polka ale mieszkam i pracuje w Amsterdamie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwojka Amerykanow wpierw zamilkla, po czym wymienila miedzy soba szybko dwa zdania i w koncu jeden z nich spojrzal sie na mnie i sie pyta „a ten Amsterdam to gdzies kolo Holandii?”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jak tutaj sie nie czepiac ich „obycia i wiedzy”, no jak?:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-233880540085727897?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/233880540085727897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/06/podroze-ksztalca-szkoda-ze-nie-nas.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/233880540085727897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/233880540085727897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/06/podroze-ksztalca-szkoda-ze-nie-nas.html' title='Podroze ksztalca… szkoda, ze nie nas wszystkich'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6443341811170205690</id><published>2009-06-05T03:52:00.000-07:00</published><updated>2009-06-05T03:57:37.803-07:00</updated><title type='text'>Banalna sprawa - dentysta..</title><content type='html'>... malo przyjemna ale banalna w.. Polsce, niestety okazuje sie, ze juz nie taka prosta w Amsterdamie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;.. Wczoraj zlamalam zeba (podobno marchewka to samo zdrowie -&gt; niech mi to teraz ktos powie patrzac na moj zebaty usmiech:&gt;)! Sam fakt, jest niemily ale najgorsze jest to, ze praktycznie niemozliwe jest umowienie sie do dentysty w tym kraju! Spedzilam ponad 2 godziny dzwoniac do wszystkich gabinetow z ksiazki telefonicznej i wszedzie slyszalam to samo zdanie: ze sa oblozeni w 100% i nie przyjmuja nowych pacjentow (jak jakies nagranie – przysiegam)!! Ja wczesniej slyszalam, ze jest za malo stomatologow w Amsterdamie ale nie zdawalam sobie sprawy, ze nalezy liczyc na cud, zeby sie gdziekolwiek umowic. W koncu ktos sie nade mna zlitowal (chyba uslyszal juz moja desperacje w glosie) i podal mi jakis numer ratunkowy. Zadzwonilam tam i dostalam kolejny numer (sic!) gabinetu, ktory ma w tej chwili dyzur. Udalo mi sie umowic dzisiaj na 15.30!&lt;br /&gt;Pomijam fakt, ze nie dosc, ze zab mnie boli to w tak zwanym rozwinietym kraju nie moge sie do zadnego lekarza na wizyte zapisac!&lt;br /&gt;Aaa.. pani z recepcji mnie poinformowala, ze wizyta kosztuje min.. 150 EUR, ktore powinnam miec przy sobie!&lt;br /&gt;Bez komentarza...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6443341811170205690?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6443341811170205690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/06/banalna-sprawa-dentysta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6443341811170205690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6443341811170205690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/06/banalna-sprawa-dentysta.html' title='Banalna sprawa - dentysta..'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1486990436266800739</id><published>2009-05-22T06:33:00.000-07:00</published><updated>2009-06-02T23:57:33.241-07:00</updated><title type='text'>sa jednak plusy mieszkania w Holandii</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Tym razem na powaznie.&lt;br /&gt;Przed chwila dostalam maila od mojej koleznaki, ktora urodzila corke. Ponizej wycinek apropo opieki pielegniarskiej po pordzie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;"Saturday we said good-bye to the nursery-nurse who had worked with us for 8 hours a day since I arrived home from the hospital. She was terrific and got things running like clockwork here (don't know how long that will last before we slip back into our old ways). Its a very Dutch institution to have this kind of postpartum help. Hands-on guidance for feeding, bathing, changing, safety, bed-making, taking temperature etc...but also she prepared meals, changed our beds, tidied, vacuumed, did the washing and ironing!!! Great and she is sorely missed but in a way its nice to have our new family home alone. ."&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Chyba pierwszy raz w zyciu dotarlo do mnie na co placimy takie gigantyczne podatki.&lt;br /&gt;Jak mi sie przypominaja opowiesci dziewczyn z Gdanska o totalnym braku zainteresowania naszych pielegniarek, o tym, zeby miec godny porod to trzeba sobie wczesniej polozna oplacic, o tym, ze pielegniarka srodowiskowa powinna sie pojawic w domu ale nie mozna sie zadnej wizyty doprosic itd itp.. to az mi sie przykro robi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieje, ze kiedys doczekamy sie podobnego standardu uslug.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1486990436266800739?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1486990436266800739/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/sa-jednak-plusy-mieszkania-w-holandii.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1486990436266800739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1486990436266800739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/sa-jednak-plusy-mieszkania-w-holandii.html' title='sa jednak plusy mieszkania w Holandii'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-3292592347816731781</id><published>2009-05-22T06:28:00.000-07:00</published><updated>2009-06-06T06:25:20.719-07:00</updated><title type='text'>luzne babskie blabla</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Probowalyscie kiedys powtorzyc ulozenie fryzury, ktora nam fryzjer za gigantyczne pieniadze zaserwowal?&lt;br /&gt;Ja probowalam:) Moja fryzjerka nawet zrobila mi caly wyklad jak powinnam&lt;br /&gt;suszyc wlosy i jak je potem prostowac wiec wczoraj stwierdzilam, ze chce uzyskac te bajeczny wyglad i ponad godzine meczylam sie z szuszarka i prostownica.&lt;br /&gt;Efekt..hmmm, nawet w 30% nie ma takiego, ktory uznalabym za porzadany!:)))&lt;br /&gt;Stwierdzilam, ze nie warto marnowc godziny dla takich miernych rezulatatow jak po 15 minutach&lt;br /&gt;wyjdzie mi prawie to samo;))&lt;br /&gt;Szkoda tylko, ze wydaje gruba kase na efekt "do pierwszergo mycia".. echhhh&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-3292592347816731781?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/3292592347816731781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/luzne-babskie-blabla.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3292592347816731781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3292592347816731781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/luzne-babskie-blabla.html' title='luzne babskie blabla'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-9017564418804815567</id><published>2009-05-19T07:07:00.000-07:00</published><updated>2009-05-19T07:10:35.928-07:00</updated><title type='text'>My Polacy tez jestesmy patalachy!</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Tak narzekam na holenderski custom NON service, a my Polacy nie&lt;br /&gt;jestesmy lepsi!!&lt;br /&gt;O godzinie 11 miala przyjsc polska ekipa wycenic nam malowanie biura.&lt;br /&gt;Myslicie, ze sie ktos pojawil? Myslicie, ze ktos zadzwonil z informacja pt. "Sorry cos nam&lt;br /&gt;wypadlo, sorry sie spoznimy"- mrzonki..&lt;br /&gt;Proby dodzwonienia sie do frimy spezly na niczym... bez komentarza...&lt;br /&gt; &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-9017564418804815567?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/9017564418804815567/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/my-polacy-tez-jestesmy-patalachy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/9017564418804815567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/9017564418804815567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/my-polacy-tez-jestesmy-patalachy.html' title='My Polacy tez jestesmy patalachy!'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6582271059930358223</id><published>2009-05-11T07:15:00.001-07:00</published><updated>2009-05-11T07:28:45.869-07:00</updated><title type='text'>Przewaga dziury zabitej dechami nad Amsterdamem</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Wydawaloby sie, ze ja znany szczur miejski nigdy w zyciu takiego zdania nie wyartykuluje. A jednak! Wszyscy wiedza, ze w Holandii mimo bogatych tradycji kupieckich, graniczy z cudem zrobienie zakupow w niedziele. W tygodniu tez nie jest rewelacyjnie bo sklepy sa do 18 czynne, ale na szczescie markety coraz czesciej wieczorem sa otwarte. &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;O tyle Amsterdam jest wygodny, ze w centrum sklepy i market jest czynny i w niedziele i w swieta. Jezeli ktos chcialby zrobic zakupy w jakiejs dzielnicy to niech pamieta, ze dzien swiety nalezy swiecic i juz!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Wczoraj za to mialam mega niespodzianke. Pogoda dopisywala wiec postanowilam w koncu zobaczyc amsterdamska plaze. Zandvoort to dziura zabita dechami, ale plaza jest, knajpki sa - jest dobrze. Nie nazwalabym tego kurotem roku, a poza sezonem wyglada to jak opustoszale miesteczko (pewnie w sezonie wcale nie jest lepiej), ktore w dni wolne przyjmuje amsterdamczykow uciekajacych od palacych trawe weekendowych turystow.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;No dobra - moze to i dziura, ale market i wszystkie wieksze sklepy sa w niej czynne!&lt;/span&gt; &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Dlaczego tak nie moze byc w Amsterdamie?? Dlaczego??&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6582271059930358223?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6582271059930358223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/przewaga-dziury-zabitej-dechami-nad.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6582271059930358223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6582271059930358223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/przewaga-dziury-zabitej-dechami-nad.html' title='Przewaga dziury zabitej dechami nad Amsterdamem'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-4229282608338470451</id><published>2009-05-08T01:50:00.000-07:00</published><updated>2009-05-08T01:52:19.636-07:00</updated><title type='text'>Udaje sie po wize - ten dzien</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;W koncu nadszedl ten dzien. Przychodze, patrze, a przed brama tlum ludzi bo Ambasade otwieraja o 8.30. Przychodzi ochroniarz i ustawia rzedy:&lt;br /&gt;1.       Obywatele US&lt;br /&gt;2.       Osoby bez elektycznych devices (ufff dobrze, ze wyczytalam, ze nie warto komorki i i-poda ze soba taszczyc)&lt;br /&gt;3.       Pozostali&lt;br /&gt;To, ze masz spotkanie na 8.45 nic nie zanaczy bo wpuszczaja wedlug powyzszej kolejki. Podchodzisz do domofonu i glosno musisz powiedziec imie i nazwisko, w jakim celu sie zjawiasz oraz w jaki sposob umawialas sie na spotkanie. Oni to sprawdzaja, pancerna brama sie otwiera i dopiero wtedy jestes wpuszczona na teren ambasady. Od razu obszukuje Ciebie ochroniarz, konfiskuje duze torby itd, wszystko odbywa sie kulturalnie (pomiajm fakt, ze ta cala procedura traci paranoja ale oki.), potem Pan na recepcji takze wpuszcza osoby pojedynczo (zaznaczam, ze jeszcze nie weszlam do ambasady bo te wszystkie procedury sa na zew!), po raz kolejny ogladaja Ci torebke, daja numerek i przechodzisz przez bramke (taka jak na lotnisku). W KONCU jestes w Ambasadzie:). Potem to juz wyglada doslownie jak na poczcie. Czekasz z numerkiem i jak Ciebie wywolaja to podchodzisz do okienka. Cale szczescie bylam za 4 osobami, ktore tez elektroniki nie mialy, a obywatele US poszli do innego pomieszczenia.  Okienek jest 4 ale pracuje tylko numer 1 i 4. Podchodzisz wpierw do pierwszego. Babka kaze Ci zeskanowac odciski palcow, zaplacic za wize i spr. czy masz kpl dokumentow. Wracasz na swoje miejsce, a oni chyba obrabiaja te dokumenty bo za jakis czas Pan z okienka numer 4 ciebie wola, jeszcze raz pobiera odcisk i informuje, ze dostaniesz wize za 3-4 dni. Gotowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolega z pracy mnie nastraszyl, ze sprawdzaja wszystkie dokumenty, wiec mam wziasc moj kontrakt, umowe najmu, wyciag bakowy itd (taka sama informacja jest zreszta na stronie ambasady), ale mnie nikt o nic nie spytal. Koles z okienka numer 4 tylko zapytal kiedy jade i stwierdzil, ze mam sie nie martwic bo do sierpnia w Meksyku juz powinno byc ok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne osoby byly bardziej przepytywane, dwie osoby przede mna donosily jakies dokumenty, ale albo ja mialam szczescie, albo obietnica, ze wiz nam nie zniosa ale maksymalnie ulatwia procedury jest prawdziwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-4229282608338470451?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/4229282608338470451/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/udaje-sie-po-wize-ten-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4229282608338470451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4229282608338470451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/udaje-sie-po-wize-ten-dzien.html' title='Udaje sie po wize - ten dzien'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8736837711388878384</id><published>2009-05-07T05:12:00.000-07:00</published><updated>2009-05-07T05:17:30.633-07:00</updated><title type='text'>Polacy udaja sie po wize - dzien przed</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Jutro mam spotkanie w ambsadzie po moja wize, a dzisiaj rano dostalam reminder o tym wznioslym wydazeniu! :)&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Oto tekst przypomnienia:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;"Dear applicant,&lt;br /&gt;Tomorrow you will have an appointment with the Consulate to apply for a visa. It is essential to prepare thoroughly for your visa interview; depending on the type of visa you are applying for, documentary requirements can be substantial. We advise you therefore to review your preparations by double checking the visa application instructions offered on our website....."&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;..instrukcja jak dla dziecka I swear! :) &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8736837711388878384?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8736837711388878384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/polacy-udaja-sie-po-wize-do-us-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8736837711388878384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8736837711388878384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/polacy-udaja-sie-po-wize-do-us-dzien.html' title='Polacy udaja sie po wize - dzien przed'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6111754798632643168</id><published>2009-05-07T05:08:00.000-07:00</published><updated>2009-05-07T05:11:20.782-07:00</updated><title type='text'>Irlandczycy sa the best:)!</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt; “My body is my temple and must be well taken care of”&lt;/strong&gt;  &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Taka to odpowiedz otrzymalam od mojego irlandzkiego kolegi, ktoremu zaproponowalam ciastko zbozowe (wiem, wiem to zbrodnia zaproponowac mezczyznie cokolwiek light lub zdrowego):))). TC stwierdzil, ze to nie jest jadalne i poszedl do sklepu po czym przyniosl czekoladowe batoniki.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6111754798632643168?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6111754798632643168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/irlandczycy-sa-best.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6111754798632643168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6111754798632643168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/irlandczycy-sa-best.html' title='Irlandczycy sa the best:)!'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-4413755494476094683</id><published>2009-05-07T05:07:00.000-07:00</published><updated>2009-05-07T05:08:07.198-07:00</updated><title type='text'>Jestem psuj</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Okazalo sie, ze przepis na zepsucie zmywarki jest mega prosty. Mianowicie NIE NALEZY jej uzywac. Wczoraj moj landlord on i moja landlord ona ponad polgodziny nad moja nieszczesna zmywarka stali i debatowali. Poruszali wszystkim co sie dalo i o cudzie zmywarka zadzialala! Nastepnym razem zanim spanikuje, ze znowu cos napsulam wpierw zaczne krecic wszystkim co sie da :) W kazdym razie mam zalecenie CODZIENNIE uzywac zmywarke, wlasnie po to zeby omijac tego typu problemy. Oczywiscie nie zamierzam tego robic bo co - mam niby dwa talerze zmywac?? Pomijam fakt oszczednosci energii i wody…&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-4413755494476094683?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/4413755494476094683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/jestem-psuj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4413755494476094683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4413755494476094683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/jestem-psuj.html' title='Jestem psuj'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-3405628385099597400</id><published>2009-05-06T07:47:00.000-07:00</published><updated>2009-05-06T07:48:31.622-07:00</updated><title type='text'>Jestesmy uzaleznieni od maszyn.. czyli jak zdezorganizowac miasto szybko i skutecznie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Postanowilam pojsc po jakies zakupy. Zanim udalam sie do sklepu, potrzebowalam wyciagnac gotowke z bankomatu. Proste, prawda?:) Wrecz banalne - ale tylko i wylacznie wtedy kiedy bankomaty ING w miescie dzialaja! W centrum jest ich zdecydowana wiekszoc (chyba po przejeciu postbanku wszystko zmienili na pomaranczowe logo ING). Pech chcial, ze maja jakas usterke I ZADEN z nich nie dziala. Zrezygnowana polazlam na plac Dam do Rabobanku. A tam kolejka przynajmniej na 30 osob do bankomatu!!! W ABN Amro to samo!!! Olalam i stwierdzilam, ze zaplace karta, a o gotowke pomartwie sie pozniej!;)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-3405628385099597400?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/3405628385099597400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/jestesmy-uzaleznieni-od-maszyn-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3405628385099597400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3405628385099597400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/jestesmy-uzaleznieni-od-maszyn-czyli.html' title='Jestesmy uzaleznieni od maszyn.. czyli jak zdezorganizowac miasto szybko i skutecznie'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1369922640706440000</id><published>2009-05-06T07:41:00.000-07:00</published><updated>2009-05-06T07:46:52.747-07:00</updated><title type='text'>Nasza ambasada to najlepiej poinformowana instytucja panstwowa...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Zabookowalam sobie wakacje. 2 lata nigdzie nie bylam, a pakowalm sie tylko z okazji kolejnej przeprowadzki wiec stwierdzilam, ze spelnie swoje najwieksze marzenie i zarezerwowalam sobie wycieszke objazdowa po ruinach Majow. 7 maja mam spotkanie w ambasadzie US bo bede sie starala o wize. Lot mam bezposrednio do Meksyku ale babka w agencji mi powiedziala, ze moze sie zdarzyc, ze wsadza nas we wczesniejszy lot przez Miami. Prawdopodobienstwo jest nikle ale wole sie zabezpieczyc (zakladam optymistycznie, ze wize dostane) – Jezu sama jeszcze nie wierze, ze zabookowalam ta podroz! Wniosek wizowy jest calkiem prosty i raczej zadnej niespodzianki w nim nie ma, za to procedura wejscia do ambasady to dlugi tekst pt. "czego mam NIE nosic". Moge zapomniec o mojej komorce, wiekszej torebce, jakims napoju i ... dalej juz mi sie odechacialo to czytac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kazdym razie chcialam juz na 100% sie upewnic, ze wizy do Meksyku, Hondurasu, Gwatemali i Belize nie potrzebuje (w internecine wszedzie jest napisane, ze nie, ale wiadomo jak wiarygodny potrafi byc internet) wiec zadzwonilam do naszej ambasady w Hadze. "Pomocna Pani konsul" wpierw burknela, ze mam sobie to w internecine sprawdzic (!!) a po moim komentarzu, ze sprawdzilam, ale chce sie upewnic (bo wycieczka jest droga i nie chce zadnych niespodzianek na granicy), nasza konsul stwierdzila, ze przeciez moge podzwonic po konsulatach tych panstw i sie sama popytac!!!! Przysiegam, ze rece mi opadly - to ma byc nasza pomoc za granica??? Udalo mi sie jednak przekonac babke do sprawdzenia danych i wyobrazcie sobie, ze nasz konsulat twierdzi, ze potrzebujemy wize do Belize a najblizsze jednostki konsularne, ktore ja wydaja sa w Brukseli i Wiedniu!!!! Na wszystkich stronach internetowych jest podana informacja, ze my tych wiz nie potrzebujemy wiec postanowailm sie upewnic "u zrodla". Dodzwonilam sie do konsutalu Belize w Brukseli i sie dowiedzialam, ze Polacy (czlonkowie UE) wizy NIE potrzebuja!&lt;br /&gt;Wychodzi na to, ze dokladniejsze informacje mozna znalezc w internecie a jednostka, ktora powinna miec najbardziej aktualne dane nie ma pojecia o tym co nam potrzeba przekracajac granice roznych panstw!! Bez komentarza!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1369922640706440000?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1369922640706440000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/nasza-ambasada-to-najlepiej.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1369922640706440000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1369922640706440000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/nasza-ambasada-to-najlepiej.html' title='Nasza ambasada to najlepiej poinformowana instytucja panstwowa...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-7915039315947479616</id><published>2009-05-06T07:39:00.000-07:00</published><updated>2009-05-06T07:41:22.277-07:00</updated><title type='text'>Przyjazne banki cd...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Po polaczeniu ING i Postbank myslalam, ze moge wszystkie sprawy bankowe w jakiejkolwiek placowce zalatwic (taka przynajmniej byla informacja, ktora bank radosnie swoim klientom rozsylal, udowodniajac nam przyszle korzyscie z tej fuzji). Well.. nic bardziej mylnego.. poszlam do pobliskiej bylej placowki Postbank zalatwic drobra rzecz…Niestety, oni wprawdzie widza moj rachunek (to jest chyba to usprawnienie), ale nic na nim zrobic nie moga. Ja jestem former ING i musze z wszystkim do oryginalnego oddzialu ING sie udac!!!! To by bylo na tyle  z “ulatwiania zycia” innym:). Spedzilam 20 minut zanim babka sie w ogole pokapowala, ze zadnych operacji na moim rachunku ona wykonywac nie moze!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-7915039315947479616?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/7915039315947479616/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/przyjazne-banki-cd.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7915039315947479616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7915039315947479616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/przyjazne-banki-cd.html' title='Przyjazne banki cd...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-5815519673907232858</id><published>2009-05-06T07:38:00.000-07:00</published><updated>2009-05-06T07:39:26.223-07:00</updated><title type='text'>Recenzenci i .... wszystko jasne</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;“Czy ten romans skończy się ślubem? I jakie będą jego konsekwencje?”&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co za idiota taki opis zaproponowal i na dodatek jeszcze opublikowal?? Tyle w tym temacie… &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-5815519673907232858?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/5815519673907232858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/recenzenci-i-wszystko-jasne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5815519673907232858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5815519673907232858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/recenzenci-i-wszystko-jasne.html' title='Recenzenci i .... wszystko jasne'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-5972108237149713236</id><published>2009-05-05T06:53:00.000-07:00</published><updated>2009-05-05T06:57:01.312-07:00</updated><title type='text'>Cenne porady pracownicze - czyli jak przezyc 8 godzinny dzien pracy w Holandii</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Po dwoch latach w Holandii w koncu znalazlam sposob na to, jak spowolnic swoja prace!! NARESZCIE! Kluczem do sukcesu jest......... dezorganizacja.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Procedura jest nastepujaca:&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Zabieram sie do jednej rzeczy po czym zamiast ja zrobic od poczatku do konca to robie przerwy na maila, sprawdzenie prywatnej poczty, poczytanie newsow itd.. w ten sposob osiagam poziom holenderskiej “efektywnosci” :)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-5972108237149713236?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/5972108237149713236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/cenne-porady-pracownicze-czyli-jak.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5972108237149713236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5972108237149713236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/cenne-porady-pracownicze-czyli-jak.html' title='Cenne porady pracownicze - czyli jak przezyc 8 godzinny dzien pracy w Holandii'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-153390982579877853</id><published>2009-05-05T06:51:00.000-07:00</published><updated>2009-05-05T06:53:03.729-07:00</updated><title type='text'>lunche biurowe</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Oo... finasowy poszedl na lunch z siostra.. 2 godziny temu:) Genialnie, nie ma co!… My jeszcze jakies skrupuly pracownicze mamy i sie w ramach ustalonego czasu przerwy trzymamy ale jak zwykle sa rowni i rowniejsi wsrod nas!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-153390982579877853?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/153390982579877853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/lunche-biurowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/153390982579877853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/153390982579877853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/lunche-biurowe.html' title='lunche biurowe'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8931829589541803346</id><published>2009-05-05T06:50:00.000-07:00</published><updated>2009-05-05T06:51:13.121-07:00</updated><title type='text'>Kamien milowy</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;No prosze – PIERSZY raz od mojego przeniesienia ROZGORZALA DYSKUJSA w tym biurze!!!!!! Na serio!! Zaczelismy rozmawiac o religii (cienka linia wiem, wiem). Jako, ze nowy jest zydem, ja katoliczka, holendrzy niewierni/protestanci wiec generalnie nasza dysputa moglaby posluzyc za przykladowa lekcje teologii:) hmmm.. cos ostatnio sie poruszam w tych niebianskich tematach;ppp&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8931829589541803346?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8931829589541803346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/kamien-milowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8931829589541803346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8931829589541803346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/kamien-milowy.html' title='Kamien milowy'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6389031205716680239</id><published>2009-05-05T06:48:00.000-07:00</published><updated>2009-05-05T06:49:08.139-07:00</updated><title type='text'>Z zycia szczura biurowego</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Uffff.. wlasnie przerobilam z JM cala lekcja pt “Balance Sheet dla opornych” po czym na sam koniec radosnie mu oswiadczylam, ze moze za 2, 3 projekty cos z tego zrozumiem:)JM tylko westchnal i stwierdzil, zebym nie wpychala nos w audyt finansowy i wtedy bedzie dobrze :)) Cale szczescie nikt ode mnie nie oczekuje tej wiedzy wiec chodze i mecze wszystkich a oni potulnie robia potrzebne mi obliczenia ;)))&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6389031205716680239?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6389031205716680239/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/z-zycia-szczura-biurowego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6389031205716680239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6389031205716680239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/z-zycia-szczura-biurowego.html' title='Z zycia szczura biurowego'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-9197195487684632430</id><published>2009-05-05T06:47:00.001-07:00</published><updated>2009-05-05T06:49:51.412-07:00</updated><title type='text'>Tekst roku</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;No myslalam, ze nie wytrzymam.. Irlandzkie biuro dzisiaj zawitalo w nasze skromne progi i zostaje przez kilka dni (z finansowym jada jutro na jakies spotkanie w glab kraju– uff). Cos zaczeli z SM gadac i MT mowi, ze oni w Dublinie w ciszy siedza i tylko tutaj jest TAKIE ROZGADANE BIURO!!!!!!!!&lt;br /&gt;Zakrztusilam sie herbata (tak, tak dzisiaj pozegnalam sie z kawa na rzecz herbaty!!)..doslownie….&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-9197195487684632430?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/9197195487684632430/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/tekst-roku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/9197195487684632430'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/9197195487684632430'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/tekst-roku.html' title='Tekst roku'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1497747402565112873</id><published>2009-05-04T07:43:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T07:56:10.433-07:00</updated><title type='text'>Te palanty konsultanci...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Duza miedzynarodowa firma konsultingowa robi u nas projekt...Pozwole, swoja opinie o palantach konsultantach napisac. Wlasnie odwalilam robote za jakiegos goscia, ktory przepisze moj document i uwzgledni go w raporcie ze swoim podpisem.. Ten fakt wytknelam dzisiaj finasowemu. Placimy grupe miliony za przepisywanie tego co my im podtykamy pod nos.&lt;br /&gt;Wczoraj dostalam dalesze zapytanie o firmy (ktore juz im wczesniej dalam i opisalam), a na dodatek wybrali te, ktore nie sa reprezentacyjne!!! Zlosliwie sie spytalam czy ktos z ich ramienia chociaz raczyl sprawdzic liste bo juz mialam ochote wpisac jakas fikcyjna i zobaczyc czy tez o nia ktos sie spyta!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj wyslalm te pliki, ktore oni chcieli i napisalam zlosliwego maila, ze mniemam, ze maja oni pojecie, ze to namiastka naszej konkurencji i to w dodatku nie najwazniejsza. Nasz projekt manager niestety to wykasowal i zmienil na “polite form” z notatka dostaja tylko to o co prosili!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;A teraz dostalam odp od tego kretyna konsultanta, ktory przekleil moje imie z poprzedniego maila a dalej pisal juz maila "w odpowiedzi".. mogl chociaz czcionke zmienic na jednolita.. a nie pokazywac, ze imienia nie potrafi przeliterowac..&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1497747402565112873?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1497747402565112873/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/te-palanty-konsultanci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1497747402565112873'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1497747402565112873'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/te-palanty-konsultanci.html' title='Te palanty konsultanci...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1370786874297408342</id><published>2009-05-04T07:01:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T07:22:36.290-07:00</updated><title type='text'>Z moja znajomoscia angielskiego niestety oblalabym mature!</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Zastanawiam sie czy smiac czy plakac….&lt;br /&gt;Z nudow zaczelam sobie robic probna mature z jezyka angielskiego na poziomie rozszerzonym.. Well.. komunikujac sie codzienie w jezyku angielskim (nie bede w tym momencie wymieniac posiadanych certyfikatow itd), oficjalnie zawiadamiam, ze.. OBLALABYM ten egzamin!&lt;br /&gt;No moze wypowiedz pisemna by mnie podratowala.. TYLKO moze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie pare lat temu jakbym byla na biezaca ze slowotworstwem i transformacjami to bym dala rade ale teraz posluguje sie jezykiem, ktory MI WYSTARCZA do codziennej komunikacji, a ktory najzwyczajniej nie wystarcza, zeby zdac w pl mature!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Tyle z krainy nudlandi&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1370786874297408342?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1370786874297408342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/z-moja-znajomoscia-angielskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1370786874297408342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1370786874297408342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/z-moja-znajomoscia-angielskiego.html' title='Z moja znajomoscia angielskiego niestety oblalabym mature!'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6412597501844070456</id><published>2009-05-04T06:58:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T06:59:32.394-07:00</updated><title type='text'>Biednemu wiatr w oczy wieje</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Wczoraj wlepiono mi moj pierwszy holenderski mandat! Baba przylapala mnie na jezdze bez swiatel. Przysiegam, ze myslalam, ze one byly wlaczone ale cos tam nie zaskoczylo a ona akurat kolo mnie przejezdala. Jazda bez swiatel kosztuje 20 EUR! Echh.. Pomijam juz fakt, ze po raz pierwszy w zyciu dostalam mandat za jazde na rowerze ;)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6412597501844070456?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6412597501844070456/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/biednemu-wiatr-w-oczy-wieje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6412597501844070456'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6412597501844070456'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/biednemu-wiatr-w-oczy-wieje.html' title='Biednemu wiatr w oczy wieje'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-442741487347962655</id><published>2009-05-04T06:25:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T06:27:27.217-07:00</updated><title type='text'>odszczekuje wszystko co nagadalam o mim szefie!!!</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Zapamietajcie sobie (i pisze to oficjalnie i zostawiam na papierze!!), ze jezeli kiedykolwiek w zyciu fukne na TexG, mialkne, nawet sprobuje pocichutku jeknac to macie pelne pozwolenie mnie za to zwymyslac!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Story to follow jest takie.. siedzimy rano w biurze i finansowy jeszcze raz zaczal sie pytac jak “obstawiamy” biuro w swieta. No i TexG mowi, ze on moze byc, 30 i 31. Finasowy zaczal kombinowac razem z nim, ze on 30 tez moze i w sumie to zostaje im 29 do pokrycia. W koncu ja sie wtracilam i mowie, ze przeciez ja bede 29 rano w biurze wiec nie ma problemu. Na to TexG mowi do mnie, zebym sie nie wyglupiala i zmienila termin wylotu bo nikt mnie nie bedzie rozliczal z jednego dnia, a przeciez nie bede tutaj sama w Sylwestra siedziala! No wiec mowie mu, ze ja wczoraj sprawdzilam i przebukowanie lotu jest dorgie itd.. on sie na mnie spojrzal i mowi:  “Przeciez chcesz spedzic ten czas z przyjaciolmi. Po prostu przebukuj sobie ten bilet i po sprawie”. No i tak zrobilam… jutro jeszcze musze zalatwic bilet kolejowy i cholera zostaje w domu na cale 2 tygodnie!!!!!!!!!!!!!!!!!! I ciesze sie jak cholera! Jeszcze nie moge w to uwierzyc.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-442741487347962655?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/442741487347962655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/odszczekuje-wszystko-co-nagadalam-o-mim.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/442741487347962655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/442741487347962655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/odszczekuje-wszystko-co-nagadalam-o-mim.html' title='odszczekuje wszystko co nagadalam o mim szefie!!!'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6673707056510900197</id><published>2009-05-04T06:22:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T06:25:08.290-07:00</updated><title type='text'>Nie obedzie sie bez kolejnego postu o dutch custom non service</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Zadzwonilam na call center ING i znowu sie spotkalam z slynna holenderska “obsluga klienta”. Znalazlam minimalne srodki na moim polskim rachunku i zadzwonilam do banku dowiedziec sie jakie informacje potrzebuje, zeby przelew na moj rachunek holenderski wykonac. “Rezolutna panienka”po yyyy, eeee, yyy stwierdzila, ze numer rachunku wystarczy!?!?!? (przysiegam, ze albo oni tych ludzi z infolini nie szkola albo zatrudniaja idiotow – sklaniam sie przy wersji numer 2). No wiec JA jej podpowiadam, ze moze IBAN lub SWIFT code potrzebuje.. Na co uslyszalam kolejne yyyyyyyyyyyyyyy. W koncu babka sie zaczela kogos pytac o co mi chodzi i odeslala mnie do strony internetowej  swift.nl?!?!?!. NO comment.......&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6673707056510900197?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6673707056510900197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/nie-obedzie-sie-bez-kolejnego-postu-o.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6673707056510900197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6673707056510900197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/nie-obedzie-sie-bez-kolejnego-postu-o.html' title='Nie obedzie sie bez kolejnego postu o dutch custom non service'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-4401277570569900291</id><published>2009-05-04T06:15:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T06:16:38.287-07:00</updated><title type='text'>standardowy dzien pracy w koncernie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Ja od rana hibernuje, ale pocieszjace jest to, ze finasowy I TexG tez hibernuja. Kazdy z nas siedzi nad kawa, ziewa i prawie zasypia….Ja w myslach ciagle leze w lozku i wlasnie przewracam sie na drugi bok.&lt;br /&gt;Ooo…TexG wzial sie do roboty, bo zaczal sie ruszac i cos drukowac. Ja ziewam i pisze maila, a finasowy tylko i wylacznie ziewa!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-4401277570569900291?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/4401277570569900291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/standardowy-dzien-pracy-w-koncernie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4401277570569900291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4401277570569900291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/standardowy-dzien-pracy-w-koncernie.html' title='standardowy dzien pracy w koncernie'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1209216568865641681</id><published>2009-05-04T06:09:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T06:14:34.274-07:00</updated><title type='text'>Echh.. my kobiety...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Dzisiaj rano jechalm do pracy i radosnie jak zwykle przejechalam czerwone swiatlo i przemknelam bezczelnie przed autobusem. Na moje nieszczescie nie zauwazylam policji stojacej na przeciwko. MEGA..powtarzam… MEGA przystojny Policjant mnie zatrzymal. Juz myslalm, ze dostane swoj pierwszy manadat w tym kraju. Mysle wiec, ktora “bieda mine” zastosowac (chociaz mnie wszysycy ostrzegali, ze tutaj z policjantami sie w dyskusje nie wchodzi) a on do mnie mowi: ”Please, please be careful.. it is very slippery today”. No…., zadna kobieta mi nie powie mi, ze by nie zmiekla kiedy mega fajny facet cos takiego na sam poczatek dnia powie! Ja w kazdym razie z mega ogromnym usmiechem na twarzy dojechalam do pracy.. tak, tak wiem…my kobiety jestesmy porabane!;)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1209216568865641681?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1209216568865641681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/dzisiaj-rano-jechalm-do-pracy-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1209216568865641681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1209216568865641681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/dzisiaj-rano-jechalm-do-pracy-i.html' title='Echh.. my kobiety...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-2512425609607425400</id><published>2009-05-04T06:06:00.001-07:00</published><updated>2009-05-04T06:06:33.586-07:00</updated><title type='text'>mala rzecz a cieszy</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Ha! Znowu poszlam do tego sklepu z kielbasianymi kanapkami i kolejny raz zaliczylam przyzwoity kawalek wedliny!&lt;br /&gt;Cos mi sie wydaje, ze na stale wpisze to miejsce w moje luchowe wyprawy!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-2512425609607425400?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/2512425609607425400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/mala-rzecz-cieszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2512425609607425400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2512425609607425400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/mala-rzecz-cieszy.html' title='mala rzecz a cieszy'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-7683818594084653847</id><published>2009-05-04T06:04:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T06:05:45.850-07:00</updated><title type='text'>dochodzenia cd..</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Aaa i mam kolejny dowod na to, ze zachodnie szkoly produkuja bezmyslne, zolwie pracownicze! Wczoraj na holenderskim gadalismy o gazetach. Lektorka przyniosla kilka gazet i w parach mielsmy napisac ile stron jest poswieconych na newsy: regionalne, ogolnoholenderskie, zagraniczne, finansowe i sportowe. Siedzialam w parze z belgijka, ktora robi teraz 2 fakultet na uniwerku w amsterdamie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;JA: wzielam gazete, popatrzylam na numeracje ston i to co kolo nich pisze – bo jak wiecie i pewnie sami byscie zrobili  - zawsze przy numerze stropny podaja, ktora to sekcja gazety!&lt;br /&gt;ONA: zaczela czytac gazete!!!! sprawdzac o czym sa artykuly, po to tylko zeby wynotowac prosta ilosc stron!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijam fakt, ze gazeta jest o klase dla nas za trudna, to mi cwiczenie zajelo 2 minuty, a ona nawet 2 stron w tym czasie nie zdazyla wynotowac!!! No comment…&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-7683818594084653847?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/7683818594084653847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/dochodzenia-cd.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7683818594084653847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7683818594084653847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/dochodzenia-cd.html' title='dochodzenia cd..'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-7761099669785868815</id><published>2009-05-04T05:55:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T06:00:37.559-07:00</updated><title type='text'>Holenderskie pracownicze zolwie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;No i nareszcie mam dowod, na to co od zawsze tutaj podejrzewalam! Holendrzy to pracowniczne zolwie!!!!&lt;br /&gt;Od rana, RK, TexG i ja wypelniamy to nasze claim form. Ja zdazylam przeczytac newsy w internecie, napisac mega dlugiego maila, przeczytac wszystkie inne maile, wypelnic cala forme, dac do podpisu I IOE do przelania. IOE juz zdazyl mi zrobic przelew!Juz pisze kolejnego maila, a oni ciagle ogladaja swoje rachunki. Ogladaja to najlepsze slowo bo ja wszystko co mam i co mi firma powinna zaplacic, wkladam do szafki, wyjmuje i wypisuje a RK i TexG juz zdazyli sie pokrecic po calym biurze w poszukiwaniu swoich rachunkow. Kazdy rachunek ogladaja bardzo uwaznie, zanim go wklepia do formy. Jest prawie 11 (usiedlismy do tego rownoczesnie o 8!!) i jestem bardzo ciekawa kiedy oni skoncza swoja procedure. Ide o zkalad, ze w najlepszym wypadku przed lunchem!! Slowo daje, ja bym to za nich juz 3 razy wypelnila!!! Mam ochote sprawdzic, o ktorej kazdy z nich da do podpisu swoja forme!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-7761099669785868815?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/7761099669785868815/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/holenderskie-pracownicze-zolwie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7761099669785868815'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7761099669785868815'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/holenderskie-pracownicze-zolwie.html' title='Holenderskie pracownicze zolwie'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-7006553349825532017</id><published>2009-05-04T05:36:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T05:55:03.391-07:00</updated><title type='text'>Nieszczesny Hobby sklep...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Nieszczesny bo telepiesz sie autobusem do Amsterdam Noord. Nie znam tak dobrze Amsterdamu ale jestem pewna, ze to jedna z najgorszych dzielnic! Wyglda to jak szare pokomunistyczne otoczenie. Doslownie druga kategoria Amsterdamu. Roznica jest szokujaca bo wyjezdzasz z kolorowego centrum, przejezdzasz tunel i znajdujesz sie w zupelnie innym swiecie. GORSZYM swiecie. Hobby sklep znajduje sie w centrum handlowym, ktore wyglada jak jakies nasze podrzedne wiejskie targowisko.  Na nieszczescie to jedyny tego typu sklep w Amsterdamie wiec przyjdzie mi co jakis czas powtarzac ta wycieczke...Na szczescie zrobilam genialne zakupy :))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-7006553349825532017?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/7006553349825532017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/nieszczesny-hobby-sklep.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7006553349825532017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7006553349825532017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/nieszczesny-hobby-sklep.html' title='Nieszczesny Hobby sklep...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-2809990353151565885</id><published>2009-05-04T05:34:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T05:35:35.194-07:00</updated><title type='text'>Odkrycie roku!</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Wlasnie wrocilam z kanapka z pobliskiego baru..i… wyobrazcie sobie, ze wzielam jakas wariacje na temat kielbasy i nie chce zapeszac ale cholera smakuje prawie jak nasza! Oni chyba jakis wyrob wlasny maja, ale niestety nie mozna sobie 10-20 dag kupic na wlasny uzytek. Bede czesciej tam zachodzic bo wlasnie spalaszowalam ze smakiem cala kanapke i jest mi malo! Przysiegam pierwszy raz trafilam tutaj na jadalna kielbase! Mysle, czy nie czmychnac po kolejna…&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-2809990353151565885?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/2809990353151565885/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/odkrycie-roku_04.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2809990353151565885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2809990353151565885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/odkrycie-roku_04.html' title='Odkrycie roku!'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-5897337936409907946</id><published>2009-05-04T05:29:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T05:32:49.474-07:00</updated><title type='text'>To biuro robi sie naprawde zdrowo zlosliwe:)</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Doczekalam sie: ZDROWEJ ZLOSLIWOSCI I PRZYTYKU W PRACY!! :) HURRA&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Dzwoni moj szef wiec mu mowie, ze wieczorem ide do kasyna. Na co otrzymalam komentarz:&lt;br /&gt;ON: Malgosia wez 100 EUR i zostaw porfel w domu.&lt;br /&gt;JA: bardzo dziekuje, nie wierzysz w to, ze moge wygrac! (Oczywiscie z tonem lekko nafoszonym)&lt;br /&gt;ON: Ja tylko zaznaczam, ze jak przegrasz za duzo to przez nastepne pol roku sobie nowych butow  nie kupisz!&lt;br /&gt;JA: to wtedy przyjde do Ciebie o podwyzke&lt;br /&gt;ON (ze smiechem): No wlasnie tego sie najbradziej obawiam;)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No moze to nie jest zlosliwosc roku, ale mega slodki krok do przodu. &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-5897337936409907946?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/5897337936409907946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/to-biuro-robi-sie-naprawde-zdrowo.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5897337936409907946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5897337936409907946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/to-biuro-robi-sie-naprawde-zdrowo.html' title='To biuro robi sie naprawde zdrowo zlosliwe:)'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-2088360642445333534</id><published>2009-05-01T07:20:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T07:21:23.923-07:00</updated><title type='text'>dissapintment roku</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Wybrobowalismy nasz grzejnik i co sie okazalo……….. to nie jest grzejnik tylko wiatrak, ktory ochladza powietrze!!!!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;Misja – grzejnik ciagle na tapecie!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-2088360642445333534?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/2088360642445333534/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/dissapintment-roku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2088360642445333534'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2088360642445333534'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/dissapintment-roku.html' title='dissapintment roku'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-7076013004409088993</id><published>2009-05-01T07:18:00.001-07:00</published><updated>2009-05-01T07:20:13.937-07:00</updated><title type='text'>odkrycie roku</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;W naszym biurze od miesiaca jest zimno! Wstalam rano z mocnym postanowieniem, ze dzisiajeszy dzien zakoncze z grzejnikiem stojacym w biurze.&lt;br /&gt;Przyszlam do biura i oczywiscie jak sie cieplej zrobilo na zew. to I w biurze jest dosc znosnie! Stwierdzilam, ze I tak wezme sie za szukanie grzejnika bo nie ma szans, ze ta temperatura sie nie utrzyma przez dluzszy czas. Zaatakowalam wpierw finansowego, ktory rozlozyl rece i stwierdzil, ze on nie ma pojecia gdzie mozna poszukac grzejnika!!!! Po czym przeszlam do frontalnego ataku na J (nie zdazylam mu powiedziec dzien dobry tylko z miejsca wystrzelilam, GDZIE moge isc kupic grzejnik I O KTOREJ otwieraja sklep :)) J sie na mnie spojrzal zdziwiony, tak ci zimno?? Po czym stwierdzil, ze DLACZEGO nie wezme sobie grzejnika z board roomu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;2 dni w kurtce przesiedzialam, a okazalo sie za my mamy grzejnik na miejscu!!!!!!!!!!!! Zadowolona, przytaszczylam grzejnk do mojego biurka, ale na razie jest dosc cieplo wiec go nie otwieram. Nie wyglada on super bezpiecznie wiec stwierdzilismy z finansowym, ze to tymczasowe rozwiazanie, bo i tak bedziemy szukac normalnego grzejnika.&lt;br /&gt;Ale efekt jest jeden… MAM GRZEJNIK….humor mi podskoczyl o 10 stopni, wrocilam do mojej “normalnej” ironii, mecze chlopakow moim gadaniem i jest mi dobrze..&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-7076013004409088993?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/7076013004409088993/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/odkrycie-roku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7076013004409088993'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/7076013004409088993'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/odkrycie-roku.html' title='odkrycie roku'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-5802454471805774766</id><published>2009-05-01T07:10:00.000-07:00</published><updated>2009-05-07T05:06:12.578-07:00</updated><title type='text'>jestem rasistka</title><content type='html'>&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Wyszlo bardzo glupio i teraz TG bedzie przepraszal naszego Pana od sprzatania.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;W sumie nie powiedzial niczego co by nie bylo prawda bo poszlo o komentarz, ze my Polacy czarnych nie lubimy. Wczoraj jak o tym gadalismy to ja stwierdzilam, ze my po prostu nie jestesmy przyzwyczaieni do imigrantow a sami jako narod jestemy lekko zakompleksieni i najzwyczajniej w swiecie negujemy to co inne. Moze ostro to brzmi ale w moim przekonaniu jest w tym sporo prawdy. Ale tez nie bede sie wybielac i robic swietej tolerancyjnej bo jak widze tych wszyskich obijajacych sie imigrantow, na ktorych my placimy podaki i ich utrzymujemy to mi sie noz w kieszeni otwiera. Ale mi tutaj nie chodzi o kolor skory tylko lenistwo i podejscie do pracy. Do naszego pana od sprzatania nic nie mam..zarabia na swoj chleb.. wiec mysle, ze naleza mu sie przeprosiny za nasz durny i niesprawiedliwy komentarz.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-5802454471805774766?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/5802454471805774766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/jestem-rasistka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5802454471805774766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5802454471805774766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/jestem-rasistka.html' title='jestem rasistka'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-3308644408711663475</id><published>2009-05-01T07:03:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T07:05:28.522-07:00</updated><title type='text'>na kacu robi sie najlepszy biznes</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Mielismy sie spotkac na sniadanie o 8.00&lt;br /&gt;8.05 – nie ma go&lt;br /&gt;8.10 dalej go nie ma&lt;br /&gt;8.15 cholera on sie nigdy nie spoznia – zadzwonilam do jego pokoju.. Odebral.. &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;JA: “zyjesz???” &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;ON: “tylko w polowie” &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;JA; “To zbierz ta zywa polowe na sniadanie bo mamy spotkanie za 45 minut”.&lt;br /&gt;Spotkalismy sie na sniadaniu za te 84 PLN, na ktorym przyssalismy sie do butelki z woda i ledwo co przegryzlismy jakies ochlapy bo zadne z nas nie bylo w stanie zjesc czegokolwiek :))&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;Doslwonie dowleklismy sie na to mega wazne spotkanie po czym klapnelismy w konferencyjnej i przyssalismy sie do kolejnej butelki z woda. Przysiegam, ze zawsze zamawiamy kawe a tego dnia nie rozstalismy sie z woda nawet na minute. Facet z firmy przyszedl i jak zaczal gadac to nie mogl skonczyc! Ja w polowie spotkania stracilam zdolnosc koncentracji, a glowa mi tak pekala, ze w koncu nie wytrzymalam i poprosilam o tabletke. TexG nie wygladal lepiej. Plan, byl taki, ze po tym spotkaniu mykamy do hotelu na drzemke i wracamy na kolejne spotkanie. Plan pozostal planem bo facet gadal jak nakrecony do naszego 2 spotkania. Mysmy tam siedzieli ledwo zywi i staralismy sie robic jakiekolwiek wrazenie. Teraz probujemy napisac raport ze spotkania ale wychodzi na to, ze kazde z nas pamieta cos innego (nie ma to jak profesjonalny zespol ;pp co nie?). Potem mielismy 2 spotkanie z ludzmi z bankietu. Na szczescie oni byli w takim samym stanie co my i tez siedzieli z butelkami z woda :)Tylko posrednik byl w formie i zdawal sie w ogole nie pojmowac tego co sie obok niego dzieje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po spotkaniu, ledwo zywi popedzilismy do hotelu i ja pozegnalam zakupy bo sie walnelam do lozka a TexG pozegnal silownie (polewalam z niego, ze do PL wzial rzeczy treningowe) i tez sie zaszyl w swoim pokoju.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-3308644408711663475?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/3308644408711663475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/na-kacu-robi-sie-najlepszy-biznes.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3308644408711663475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3308644408711663475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/na-kacu-robi-sie-najlepszy-biznes.html' title='na kacu robi sie najlepszy biznes'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-4252195462262119041</id><published>2009-05-01T06:57:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T07:02:54.114-07:00</updated><title type='text'>viva polonia i nasze bankiety</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Profesjonalna wizyta biznesowa w naszym kraju wyglada nastepujaca:&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;DZIEN PIERWSZY: targi krowie i bankiet…&lt;br /&gt; &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Dolecielismy do Warszawy i zameldowalismy sie w tym nieszczesnym Marriocie…moim zdaniem ten hotel jest stanowczo przereklamowany! Tzn.. nie ma sie do czego przyczepic, ale jak idziesz do mcdonalda to nie oczekujesz nic wiecej poza mcdonaldem, a jak bulisz taka fortune za pokoj to… moim zdaniem fajerwerkow tam nijak nie bylo (o sniadaniu pozniej ;p), no ale zostawilismy rzeczy i poszlismy na te nieszczesne targi… okazalo sie, ze firma, ktora nas zaprosila w dosc oryginalny sposob sie wystawia. Robia tak mimi restauracje ze szwedzkim stolem i wszystkich zgarniaja na poczestunek. No wiec przyszlismy, usiedlismy i od razu kazano nam zaladowac talerze i nas dokarmiano. To nie bylo takie najgorsze bo jedzenie bylo pierwsza klasa, ale MD zakladu od razu nas sie spytal czy nam nie polac :)))) Nie bylo jeszcze 12! Za pierwszym razem stanowczo sie oparlismy wiec wybralismy sie na obchod targow, jak juz wrocilismy to nie bylo bata.. polowka pojawila sie na stole. Ja “wywalczylam” wino ale TG dostal juz drinka. Chcieli nam dalej polewac ale zrecznie sie wykrecilismy, ze niby zmeczeni itd i sie zwinelismy do hotelu….&lt;br /&gt;Wieczorem mielismy isc na bankiet.&lt;br /&gt;Umowa byla taka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TG do mnie… Malgosia nie pijemy za duzo bo rano mamy wazne spotkanie.&lt;br /&gt;JA: Wchodzimy, ladnie sie usmiechamy, small talk, dobre wrazenie i po 2 godzinach wychodzimy mowiac, ze jestemy zmeczeni bo poranny lot itd…&lt;br /&gt;Ja sobie wymyslislm, ze jak ok 22 sie zwiniemy to sie jeszcze z Ola zobacze. Mialam do niej zadzwonic przy wyjsciu i ona miala podjechac do centrum na drinka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To byl plan, a rzeczywistosc….&lt;br /&gt;Weszlismy na bankiet, ktory mial byc z zalozenia sztywna impreza.. a okazalo sie, ze to typowo polska impreza -  przysiegam cos jak nasze polskie wesele. Doslownie porwano nas do stolika, naladowanao jedzenia (na dobry podklad;p) i zaczeto nam polewac. Ja popijalam drinki ale nad TG nikt sie nie litowal dostawal 50 jedna po drugiej! Przy pierwszej to sie jeszcze krztusil, ale juz po chwili nabral wrpawy w piciu. Za TG wziela sie jedna laska z dzialu sprzedazy i tak go dziewczyna zakrecila, ze mi o malo co szczeka nie opadla (i nie on sie wcale a wcale nie opieral…wrecz przeciwnie – mr. Professional sie rozkrecil - nareszczie :)))))!! TG bardzo dobrze tanczy, wiec jak ktos mi powie, ze facet jest G to ja juz nigdy w to nie uwierze. Zreszta juz sie troche wyszkolil bo jak po jego KOLEJNYM tancu z piersiasta blondyna (przysiegam faceci sa helpless) mu powiedzialam, ze niezle tanczy to sie tylko usmiechnal i stwierdzil, ze jeszcze wielu rzeczy o nim nie wiem (bravo, bravo, bravo)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Efekt byl taki, ze ja prowadzilam niezle wstawionego TG do hotelu. HA!&lt;br /&gt;Well to koniec pierwszego dnia… next time.. nasz very important meeting…&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-4252195462262119041?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/4252195462262119041/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/viva-polonia-i-nasze-bankiety.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4252195462262119041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4252195462262119041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/viva-polonia-i-nasze-bankiety.html' title='viva polonia i nasze bankiety'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8431632665116499344</id><published>2009-05-01T06:54:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T02:15:41.909-07:00</updated><title type='text'>przeniesienie numeru.. story cd...</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Moje przedpoludnie zakonczylam stekiem wyzwisk pod kierunkiem jakiegos kolesia na call center w T-Mobile! Moj numer w dalszym ciagu nie jest przeniesiony i dalej ktos ma z tym problem i nie potrafi mi powiedziec dlaczego nie mozna tego zrobic. Puscialm taka wiazanke przez telefon, ze "you stupid idiot" bylo komplementem na sam poczatek mojego wywodu! &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Nie lubie Holandii dzisiaj.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8431632665116499344?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8431632665116499344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/przeniesienie-numer-story-cd.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8431632665116499344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8431632665116499344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/przeniesienie-numer-story-cd.html' title='przeniesienie numeru.. story cd...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-5900579010001184222</id><published>2009-05-01T06:44:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T06:52:38.265-07:00</updated><title type='text'>Polacy nie gesi......</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Zarezerwowalam hotel w Warszawie.  &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Czy wy wiecie, ze ceny w Asmterdamie sa nizsze niz w Wawie? W koncu udalo mi sie ustalic ze nasza spolka mam znizke w Poloni. Zadowolona do nich zadzwonilam, ale niestety okazalo sie, ze nie ma juz wolnych miejsc! &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;No wiec spimy z TG w Marriocie za koszmarne pieniadze i to BEZ SNIADANIA. Baba mi laskawie powiedziala, ze sniadanie jest ekstra za…84!!!! PLN. Ja sie tylko spytalam - Co oni serwuja w tej cenie – jajka przepiorcze????? Jakos nie wyobrazam sobie przejesc 84 pln za sniadanie.. &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Co mnie oburzylo to fakt, ze dzwoniac na infolinie Marriota w POLSCE, odzywa sie glos po angielsku!!!! Pytam sie grzecznie Pana, dlaczego slyszac polskie imie i nazwisko mowi do mnie po angielsku. &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;W odpowidzi uslyszalam, ze to hotel sieciowy i oni maja obowiazek rozpoczynania rozmowy po angielsku!!!&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;Przyznaje, ze nie bardzo to rozumiem. Nie mozna tego zorganizowac jak wszedzie czyli "for english press 1, obsluga w jezyku polskim 2". Jeszcze jestesmy w Polsce i naszym oficjalnym jezykiem jest POLSKI i dzwonic do kraju chcialabym poslugiwac sie moim ojczystym jezykiem, a nie wyuczonym.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-5900579010001184222?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/5900579010001184222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/polacy-nie-gesi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5900579010001184222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5900579010001184222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/polacy-nie-gesi.html' title='Polacy nie gesi......'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-4285678592616923909</id><published>2009-05-01T06:39:00.001-07:00</published><updated>2009-05-01T06:43:20.877-07:00</updated><title type='text'>dutch custom non service cd...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Telefon kupilam juz jakis czas temu i od razu poprosilam o przeniesienie starego numeru.&lt;br /&gt;No wiec wlasnie ochrzanilam kogos w T-Mobile. Minelo juz kilka tygodni (choc numer mial byc  w 2 tygodnie przeniesiony!!) wiec w koncu zniecierpliwiona zadzwonilam spytac sie na jakim etapie jest moje zlecenie. Laska ze zdziwieniem stwierdzila, ze nie ma takiego w ogole takiego zapytania w systemie?!?!?! Nie szkodzi, ze dostalam od nich list, ze dadza mi znac o przenosinach SOON. W koncu dziewczyna wpisala jeszcze raz moja prosbe i tym razem ma to potrwac TYLKO 8 dni. Mowilam ze ten facet w sklepie nie byl rezolutny...echhh&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-4285678592616923909?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/4285678592616923909/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/dutch-custom-non-service-cd.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4285678592616923909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/4285678592616923909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/dutch-custom-non-service-cd.html' title='dutch custom non service cd...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6922381872876753753</id><published>2009-05-01T06:33:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T06:34:44.570-07:00</updated><title type='text'>kreatywnie w biurze</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Taaa ten porywajacy dzien zaczal sie nawet niezle.. w koncu zabralam sie za szukanie materialow, o ktore prosil mnie P. Well… skonczylam po calych 15 minutach bo znalazlam strone z linkami do calej biblioteki na ten temat!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;No ale zaraz dostalam maila, czy znam jakas tam firme i czy moge zebrac o niej informacje.. nawet sie ucieszylam z zadania… znalazlam nazwe firmy..otwieram..i… ZALAMKA… ja juz ta firme opracowalam miesiac temu :(((((((((((((&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Wobec tego zabralam sie za bardziej kreatywne zajecie – mianowicie szukanie przepisu na obiad! To mi zajmie przynajmniej wieksza chwile!!! No i jeszcze uswiadomilam sobie, ze przez to, ze jechalam tramwajem nie wzielam mojej torby z plaszczem przeciwdeszczowym i co najwazniejsze z drugim sniadaniem. Siedze i czekam do lunchu a kiszki mi marsza graja. Cholera szukanie przepisu w tym wypadku jest mniej niz srednim pomyslem… &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6922381872876753753?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6922381872876753753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/kreatywnie-w-biurze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6922381872876753753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6922381872876753753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/kreatywnie-w-biurze.html' title='kreatywnie w biurze'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8637197469814235275</id><published>2009-05-01T06:25:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T06:31:59.792-07:00</updated><title type='text'>czego mozna sie dowiedziec na imprezie firmowej..</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;W czwartek bylam  na obiedzie w Sheratonie. Niby elegancie spotkanie firmowe, a przerodzilo w kolejena pijacka impreze (na szczescie ja tym razem znalazlam umiar i wszystko pamietam, chociaz moze lepiej by bylo jakbym nie pamietala ;pp). Gralismy w gre pt "nigdy nie robilem..."co oznaczalo tyle, ze jak sie cos kiedys zrobilo to nalezy powiedziec zaprzeczenie i jezeli jest w grupie osoba, ktora to tez to samo robila to pije drinka. Nie musze wszystkim mowic, ze po pierwsze jest to wymowka do pica a po drugie jak na poczatku polecialy nudne zdania pt "nigdy nie przeklinalem na szefa" to po chwili wszyscy zmienili temat i przeszli na seks i&lt;br /&gt;...... z przykroscia stwierdzam, ze prowadze bardzo ustatkowane i NUDNE zycie :)))). &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Newsy wieczoru to:&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;1 J uprawial seks w naszym biurze z dwiema blizniaczkami???!!!!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;2.C po jakiejs imprezie wyladowal z wibratorem w tylku (!!!!!!!!!!!). Jak wszyscy sie zaczelismy smiac i stwierdzilismy, ze tego nikt nie przebije to on nam na to tekst, czy my W OGOLE wiemy jak sie nalezy bawic!!!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;3.M w trakcie audytu w jednej ze spolek wyladowala w samochodzie i uprawiala seks z jednym finansowym dywizji.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Wrocilam do domu po 3, po czym zaliczylam milego smsa od TG, ze mam sie nie przejmowac szybkim przyjsciem do pracy bo on tez bedzie pozniej. Generalnie w piatek wszyscy przywleklismy sie do biura po 10. TG stwierdzil,&lt;br /&gt;ze on calego dnia nie wytrzyma po czym o 12 sie zwinal do domu (Przeklinalama go setnie bo ja nie mam juz urlopu, zeby sie zerwac).  &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8637197469814235275?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8637197469814235275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/czego-mozna-sie-dowiedziec-na-imprezie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8637197469814235275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8637197469814235275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/czego-mozna-sie-dowiedziec-na-imprezie.html' title='czego mozna sie dowiedziec na imprezie firmowej..'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-3209669981345861589</id><published>2009-05-01T06:19:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T06:23:46.183-07:00</updated><title type='text'>juz nie pije z moim szefem...</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Asia przyjechala mnie odwiedzic. Wybralysmy sie na drinka z ludzmi z mojej pracy. Generalnie myslalam, ze zapomna o tym, albo nic z tego nie wyjdzie ale wszyscy sie spotkalismy w knajpie po pracy. Well….To co mialo byc grzecznosciowym drinkiem przerodzilo sie w pijacka impreze, po ktorej urwal mi sie film w kolejnej knajpie, w ktorej nawet nie wiem dokladnie gdzie byla! Mialam mega kaca moralnego bo WYDAJE mi sie, ze nagadalam TG, ze jest sztywny, beznadziejny, nie chwali nikogo i ze ja zasluguje na wiecej!!!!!!!&lt;br /&gt;Na udobruchanie go kupilysmy mu z Asia kubek zwyciezcy i zabawna pocztowke ala certyfikat, ktory wypisalysmy tekstem ze gratulujemy wygranej w kategorii ponad stu kg itd…. (TG wiozl mnie i Asie na rowerze przez caly Amsterdam, co na pewno nie bylo przyjemne skoro obydwie bylysmy mega wstawione, razem jestemy mega annoying no i wazmy  wiecej niz te 100kg!:))Wydaje mi sie, ze mialysmy wziasc taksowke, ale upralysmy sie, ze pojedziemy tramwajem i chcialaysmy, zeby nas podwiozl na przystanek. To chyba pamietam, a jak to sie stalo, ze nas odwizol do domu to juz jest mega problemem bo mam "black hole in my memory". Za to pamietam, ze jak zwleklysmy sie z jego roweru to usiadlysmy na lawce obok i PROBOWALYSMY zapalic papierosa po czym z mega pijackimi ruchami nie moglysmy go odpalic. &lt;br /&gt;Mam mocne postanowienie, ze NIGDY juz z nimi nie bede pila z szefem bo cholera jak sie upijesz ze swoimi to jest inna bajka, a jak musialam spojrzec w twarz szefowi wiedzac, ze sie zasluguje na mega chlodne potraktowanie to moja cala pewnosc siebie sie skurczyla to wielkosci okruszka..&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Na szczescie TG pokazla mega klasa i  jak sobie cos pomyslal to zachowal to dla siebie bo zachowuje sie normalnie (chyba prezent naprawde go troche zmiekczyl).&lt;br /&gt; &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-3209669981345861589?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/3209669981345861589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/juz-nie-pije-z-moim-szefem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3209669981345861589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3209669981345861589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/juz-nie-pije-z-moim-szefem.html' title='juz nie pije z moim szefem...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6069824719876596451</id><published>2009-05-01T06:17:00.001-07:00</published><updated>2009-05-01T06:19:13.594-07:00</updated><title type='text'>ja tylko potrzebuje gotowki...</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Ja chcialam tylko wyplacic pieniadze z bankomatu, po czym ze zdumieniam zobaczylam, ze zamiast gotowki, polyka mi karte a na ekranie pojawia sie komunikat, ze karte mi konfiskuja a ja mam sie skontaktowac z bankiem!!!!!!!!!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Wszystkie bankomaty w okolicy maja emergenyc numer na budce opsany i wytluszczony tylko nie ING!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Znalazlam w koncu numer z pomoca Snadera, dzwonie na infolnie ale okazalo sie, ze ING ma tylko dzienne numery!!! &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Cale szczescie udalo mi sie przez inny bank zablokowac karte - a ING dziekujemy za przyjazna obsluge klienta;pp &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6069824719876596451?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6069824719876596451/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/ja-tylko-potrzebuje-gotowki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6069824719876596451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6069824719876596451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/ja-tylko-potrzebuje-gotowki.html' title='ja tylko potrzebuje gotowki...'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-5189240761417476560</id><published>2009-05-01T06:13:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T06:15:56.979-07:00</updated><title type='text'>fascynujace zadania biurowe</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;No a apropo “fascynujacych zajec” to od wczoraj zbieram informacje o firmie WIDMO doslownie. Ktos z zarzadu przyslal maila pt; czy ktos cos wie, czy ktos cos slyszal…” no i oczywiscie spadlo szukanie informacji na mnie i TG - bo przeciez aqusition MUSI cos wiedziec. Firma istnieje pod kilkoma nazwami, nie ma po niej prawie zadnego sladu w necie.. nie moza dosjsc do powiazan finansowych i zaleznosci, bo wszystko to co znajdujesz jest sprzeczne! W koncu wydalam pieniadze firmy (na nazwisko TG :))), zeby kupic bezwartosciowy raport z netu . No i jeszcze sie okazlo, ze ja klikajac na rozne rzeczy w tym raporcie dokupilam kilka kolejnych bezwartosciowych informacji. Ta strona tak dziala, ze masz mozliwosc klikniecia i bez ostrzezenia przekierowuje Ciebie na strone, na ktorej masz informacje,ktore kupilas!!!!!! TG podszedl do tego bardzo spokojnie, bo jak sie spytalam o co chodzi z tym “awaiting pricing confirmatiom” to tylko powiedzial, ze nastepnym razem kupuje na swoje inicjaly :)))).&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-5189240761417476560?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/5189240761417476560/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/fascynujace-zadania-biurowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5189240761417476560'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5189240761417476560'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/fascynujace-zadania-biurowe.html' title='fascynujace zadania biurowe'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-337863387376616408</id><published>2009-05-01T06:10:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T06:12:04.422-07:00</updated><title type='text'>zakupy na poprawe humoru;)</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Ha.. no to poprawilam sobie humor. Wracalam z lunchu i zobaczylam kozaki na wystawie… well.. moja karta kredytowa zwija sie wlasnie z bolu, a ja jestem szczesliwa posiadaczka rozowych kozakow :) Tak, tak kupilam jasnorozowe kozaki!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogoda tez sie skopala, ale ja mam glupawy usmiech na twarzy bo wielka blyszczaca torba stoi obok mnie. Jak na zlosc mam dzisiaj czerwona gore wiec nie moge ich od razu ubrac… no coz juto przyjdzie na nie pora. Jupiiiiiiiiii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i prosze cale dublinskie biuro sie nam przed chwila zwalilo na glowe. Powod: 1 GODZINNE spotkanie z finansowym. Nie kumam takiej polityki. Koszty przylotu 3 osob po to, zeby sie zobaczyc. Nie mozna bylo conference call zorganizowac? Sean i Monika tylko mrukneli pod nosem, ze ktos sie chce poczuc wazny i akurat w tym temacie sie z nimi calkowicie zgadzam.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Jezu ale sie szum w biurze zrobil. Normalnie bym sie cieszyla, ale oni gadaj o wynikach i lecacej na leb gieldzie. W MORDE misia nawet nie chcac byc w temacie.. nie mam wyboru bo informacje do mnie dochodza! Juz chyba wole jak o pilce gadaj bo przynajmniej wiem, ze jest cos wiecej na swiecie niz rachunek zyskow i strat!&lt;br /&gt; &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-337863387376616408?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/337863387376616408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/zakupy-na-poprawe-humoru.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/337863387376616408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/337863387376616408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/zakupy-na-poprawe-humoru.html' title='zakupy na poprawe humoru;)'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8934623798544727062</id><published>2009-05-01T06:01:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T06:02:56.961-07:00</updated><title type='text'>czasami lepiej trzymac jezyk za zebami</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;No i sie mega nie popisalam. Zadzwonil ktos z biura w Dublinie i szukal Moniki. Ja mowie, ze Monika jest na audycie w stanach i Mark mi na to, ze super, wiec ja (zanim pomyslalam) palnelam, ze sa lepsze miejsca "to be" gdzie nie trzeba byc otoczonym idiotami. Moj komentarz wywolal ogolna konsternacje w biurze. Finansowy sie do mnie nie odzywa.&lt;br /&gt;A ja faktycznie troche przesadzilam :( Narazie wiec grzecznie siedze i nic nie komentuje..&lt;br /&gt; &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Taki to zywot, jak sie ma niewyparzona buzie!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8934623798544727062?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8934623798544727062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/czasami-lepiej-trzymac-jezyk-za-zebami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8934623798544727062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8934623798544727062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/czasami-lepiej-trzymac-jezyk-za-zebami.html' title='czasami lepiej trzymac jezyk za zebami'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6962875712093479537</id><published>2009-05-01T05:59:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T06:01:25.250-07:00</updated><title type='text'>slynny dutch custom NON service</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;apropo “rewelacyjnej obslugi klienta” w tym kraju dobrobytu to napisze jak  w sobote spedzilam 2 godziny w sklepie z telefonami. &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Koles po prostu nie potrafil umowy do komputera wprowadzic! Ja mu po 5 minutach powiedzialam co jest nie tak, ale on sie upieral, ze data, ktora wpisal jest prawidlowa (hmm bardzo ciekawe jak mozna sie upierac, ze cos jest prawidlowe, skoro masz pole do wpisania “wazne do” i wpisujesz date wsteczna????!!!!). Gosc wpierw wstukiwal wszystko od nowa chyba z 10 razy po czym jak dalej nic nie dzialalo to zaczal dzwonic po infoliniach! W koncu ktos mu powiedzial, ze ta data jest zla (&amp;amp;#$&amp;amp;#^$&amp;amp;) i po 2 godzinach wyszlam z umowa i telefonem! No comment…&lt;br /&gt; &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6962875712093479537?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6962875712093479537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/slynny-dutch-custom-non-service.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6962875712093479537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6962875712093479537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/slynny-dutch-custom-non-service.html' title='slynny dutch custom NON service'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-707840922323280282</id><published>2009-05-01T05:56:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T05:58:35.197-07:00</updated><title type='text'>przepis: jak skutecznie zrazic do siebie faceta</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;No wiec w piatek wyladowalam w knajpie. Znalazlam strone pt; meetin Amsterdam? Tak so rozne eventy dla osob, ktore sie sprowadzily do Amsterdamu i nikogo nie znaja. Eventy sa rozne np. Obiad w knajpie, bieganie po parku, ogladanie filmu itp. Idea jest taka, ze jak ktos ma ochote cos zrobic i nie ma z kim to pisze to na stronie i inni moga sie do eventu dolaczac. Chcialam sprawdzic jak to dziala i zapisalam sie w piatek na drinka w jednym z barow. Ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze sie bawilam. Co prawda nie udalo mi sie z wszystkimi porozmawiac, ale bylo bardzo sympatycznie. Nie udalo mi sie z wszystkimi pogadac bo wdalam sie w rozmowe z super interesujacym anglikiem :). No wiec rozmowa sie toczy.. jest dobrze.. on mi kogos pokazuje i mi mowi, ze ta osoba jest z Niemiec. Ja na to stwierdzilam, ze to nie partner do rozmowy ze mna bo jak swiat swiatem to my sie z Niemcami nie lubimy!.. On na to chwila ciszy i mi mowi, ze jego mama jest Niemka! Nie musze pisac, ze to byl poczatek konca naszej konwersacji :) Przypomnijcie mi laskawie, ze czasami mam sie ugryzc w jezyk, jak przyjdzie mi do glowy wyrazac podobne opinie!&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-707840922323280282?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/707840922323280282/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/przepis-jak-skutecznie-zrazic-do-siebie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/707840922323280282'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/707840922323280282'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/przepis-jak-skutecznie-zrazic-do-siebie.html' title='przepis: jak skutecznie zrazic do siebie faceta'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-5819507088430522343</id><published>2009-05-01T05:53:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T05:56:19.483-07:00</updated><title type='text'>przerywnik w Polsce i nasze PKP</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;No wiec udalo mi sie dowlec bezposrednio z Aleksandrowa do Gdanska. TG stwierdzil, ze bez sensu jest dla mnie krecenie sie po Polsce i on sobie sam poradzi, a ja mam sie pakowac i jechac do domu. Wydawalo mi sie to rozsadnym rozwiazaniem. No wlasnie WYDAWALO. Przysiegam takiej biedy jak w Aleksandrowie to ja w zyciu nie widzialam! A juz nedza na ich dworcu przekroczyla wszelkie granice. No ale przelknelam to wszystko bo w perspektywnie mialam szybszy powrot do domu i panienski Edyty. No wiec czekam na tym obskurnym peronie na pociag. Nadeszla godzina pociagu.. pociagu nie ma. 10 min, 15 min, 20 min.. moja cierpliwosc sie wyczerpala.. zaczelam sie zastanawiac czy w ogole z tego przybytku cokolwiek odjezdza (well to moglobyc cos w rodzaju miejsca pt “jak juz sie tam raz pojawisz to za zadne skarby sie nie wydostaniesz”) no i jeszcze nikt nie zapowiadal zadnego opoznienia. W koncu po 40 minutach pociag przyjechal. Wtelepalam sie z moim bagazem do tego obskurnego wagonu (dobrze, ze sie po drodze do czegos nie przykleilam) i z najwyzszym zdumieniem okazalo sie, ze NA CZAS przyjechalam do Gdanska! Moim zdaniem jest po prostu pomylka w rozkladzie w Aleksandrowie bo jakos nie wyobrazam sobie, ze pociag nadrabia 40 minut opoznienia.&lt;br /&gt;Cala szczesliwa dotarlam do Gdanska i na panienski. &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-5819507088430522343?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/5819507088430522343/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/przerywnik-w-polsce-i-nasze-pkp.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5819507088430522343'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5819507088430522343'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/przerywnik-w-polsce-i-nasze-pkp.html' title='przerywnik w Polsce i nasze PKP'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-3855335146827458226</id><published>2009-05-01T03:45:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T03:47:01.087-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Nie uwierzycie co sie stalo :)))&lt;br /&gt;Lece dzisiaj do Polski!!!!!!!&lt;br /&gt;Tak, tak.. wczoraj okazalo sie, ze mamy spotkanie w jakiejs zapadlej dziurze (o tym zaraz) i TG przylatuje w srode do Warszawy a ja lece dzisiaj wieczorem i spotkam sie z Ola!&lt;br /&gt;Tak wiec zamiast w niedziele wieczorem, bede w Gdansku juz w piatek wieczorem.. Strasznie sie ciesze!!!!!!!&lt;br /&gt;TG zasluzyl na jakis drobny prezent bo to byl jego pomysl, zebym wczesniej leciala.&lt;br /&gt;A bylo to tak: rano sie mu poskarzylam ,ze przez moj glupi grafik lotow nie spotkam sie z Ola bo ona nie ma jak przyjechac do Gdanska. Po poludniu okazalo sie, ze mamy to spotkanie w PL. TG mi powiedzial, ze jak chce moge poleciec dzisiaj popoludniu i sie spotkac z Ola a on doleci w srode!!!!&lt;br /&gt;Tak wiec odbieram go z lotniska w srode i jedziemy do jakiejs zapadlej dziury.&lt;br /&gt;Rewelacja roku to taka, ze z Amsterdamu mozna doleciec do Wawy w 2 hrs, ale z Aleksandrowa do Gdanska trzeba sie tluc po Polsce z przesiadkami min. 4-5 godzin! (Sa jakies bezposrednie pospieszne..tez wolne i zadko). ALe czego sie nie robi dla pobytu w domu:))) HURRA&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-3855335146827458226?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/3855335146827458226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/nie-uwierzycie-co-sie-stalo-lece.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3855335146827458226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3855335146827458226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/nie-uwierzycie-co-sie-stalo-lece.html' title=''/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-5818713260088280915</id><published>2009-05-01T03:37:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T03:42:18.696-07:00</updated><title type='text'>dzien pt "sam na sam z MR TnG"</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Well.. zaczne od mniej ciekawej ale przewazajacej czesci naszej podrozy…a mianowicie ciszy pomiedzy probami rozmowy i znalezieniem wspolnych tematow. Well.. tego zdecydowanie bylo najwiecej.&lt;br /&gt;No ale chyba obydwoje sie mega glowkowalismy o czym by tu ze soba gadac bo jakos udawalo nam sie prowadzic rwana konwersacje :)) Nie bede skromna bo duza w tym moja zasluga zadawania pytan otwartych i potem ciaglego powtarzania dlaczego. No ale musze powiedziec, ze jak TandSbutG otrzymywal pytanie to faktycznie mi na nie wyczerpujaco odpowiadal…Doszlam do takiego etapu, ze sie nawet spytalam dlaczego na poczatku nie chcial mnie w tej pracy :)) Szkoda, ze tylko ja widzialam jego mine..hihihi&lt;br /&gt;Oczywiscie najlatwiej bylo rozmawiac o pracy, ale ja sie nie poddawalam i stwierdzilam, ze znajde moze jedna rzecz, ktora mamy wspolna…&lt;br /&gt;Niestety misja faild i to na maksa..&lt;br /&gt;Muzyka: obydwoje sluchamy czegos innego&lt;br /&gt;Filmy: o ile on juz JAKIES oglada to stwierdzil, ze jest za bardzo serious, zeby ogladac cos co nie jest realne (ja zachwalalam atlantyde i batmana). Seriale to tez nie bardzo. W kinie ostatnio byl chyba z poltora roku temu i ciezko mu bylo przypomniec sobie kiedy to dokladnie bylo i na jakim filmie byl!&lt;br /&gt;Sport: On na mega tak, ja poza rowerem nie kwapie sie do ruchu itd.. &lt;br /&gt;W koncu nawet on zrezygnowany stwierdzil, ze gusta mamy mega odmienne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale musze przyznac, ze jak poszlismy na lunch to on sie nawet rozgadal i opowiadal jak mu sie mieszkalo w Ameryce..wiec to zalicze na plus, zeby cokolwiek bylo.&lt;br /&gt;Mi sie chyba bardziej juz z tego smiac chce bo w sumie to wszystko odbywalo sie w dosc dobrej atmosferze. On jak sie troche rozluzni to jest calkiem sympatyczny (JAK sie rozluzni) no i trzeba mu zaliczyc mega plus za maniery. &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-5818713260088280915?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/5818713260088280915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/dzien-pt-sam-na-sam-z-mr-tng.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5818713260088280915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/5818713260088280915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/dzien-pt-sam-na-sam-z-mr-tng.html' title='dzien pt &quot;sam na sam z MR TnG&quot;'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8735395296458513807</id><published>2009-05-01T03:32:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T03:34:53.915-07:00</updated><title type='text'>lunch roku</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Na poprawe nastroju opisze najgorszy lunch jaki tutaj doswiadczylam!&lt;br /&gt;No wiec glowny finansowy dalej sie nie raczyl pojawiac w biurze i przysiegam, ze nikt nie ma pojecia dlaczego go nie ma… niezly joke co??  i nie wspomne o wszystkich moznych koncernu, ktorzy juz dzwonili bo chcieli z nim pogadac ;))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, ze TaSbG jest w Rotterdamie to Sean najwyrazniej stwierdzil, ze nie jestem dla niego partnerka do rozmowy (zreszta calkiem slusznie bo ciagle meczymy gre.. pt: “a o czym ze soba mozemy porozmawiac” i usiadl przy swoim biurku z bananowa kanapka w reku (slowo daje zaczyna mnie to nawet fascynowc, jak moze smakowac kanapka z maslem i bananem???). No to ja usiadlam sobie sama z moja zupka i kanapka i sobie zaczelam ja jesc.. Radosnie wcinam druga kromke i co widze.. pudel nadciaga do stolu ze swoim ekwipunkiem…rozsiada sie wygodnie i zaczyna celebrowac przygotowanie kanapki. Celebracja to najtrafniejsze slowo bo podczas gdy ona piesci jedna kromke ja bym caly chleb na te pieprzone kanapki przerobila. No ale jak juz wacpanna uporala sie ze:&lt;br /&gt;1.       smarowaniem kromki,&lt;br /&gt;2.       polozeniem sera,&lt;br /&gt;3.       wyrownaniem sera do ksztaltu kanapki (nie zartuje, naprawde to zrobila, tyci kawaleczek sera nie wystawal po jej zabiegu!)&lt;br /&gt;To zaczela kroic ta kanapke na mniejsze czesci. Chyba 8 rowniutkich kawaleczkow jej wyszlo!&lt;br /&gt;Ja biore kanapke do buzi i gryze sobie po kawalku.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Widocznie nasza metodologia jest zla! Ona kroi kanapke na koreczki i wklada pojedynczo do buzi…&lt;br /&gt;Tak wiec podczas gdy my zdazymy:&lt;br /&gt;1.       Przygotowac kanapke&lt;br /&gt;2.       Zjesc kanapke&lt;br /&gt;3.       Posprzatac po sobie&lt;br /&gt;4.       Zaparzyc kawe&lt;br /&gt;5.       Zaczac pic ta kawe&lt;br /&gt;Ona jest w trakcie przelykania conajwyzej 2 korka!Jak do tego dodac jej podrygi rozmowy, ktorych przy najlepszych checiach rozmowa nie mozesz nazwac to jest juz caly obraz tej komedii..zrezygnowana usidalam do swojego biurka i zaczelam maila pisac. :)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8735395296458513807?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8735395296458513807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/lunch-roku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8735395296458513807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8735395296458513807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/lunch-roku.html' title='lunch roku'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-6209488402871953514</id><published>2009-05-01T03:23:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T03:27:12.812-07:00</updated><title type='text'>podejscie do holenderskiego</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Czas zajac sie edukacja. Wiem, wiem holenderski to choroba jezyka a nie jezyk ale coz.. jak wchodzisz miedzy wrony to..&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Zapisalam sie na uniwerystet i pierwszy krok to okreslenie poziomu znajomosci jezyka.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Bylam na tescie i wszystko poszlo dosc sprawnie bo po czesci pisemnej byla ustna no i wzywali nas w alfabetycznej kolejnosci. Jest zaleta nazwiska na C:)&lt;br /&gt;Nauczylam sie dzisiaj 2 rzeczy:&lt;br /&gt;a)       Moj poziom holenderskiego jest fatalny :) - test byl zabojczy. Wpierw uzupelnianie tekstu. Masakra bo jak nie zalapiesz poczatku to potem nie dasz rady wymyslec kolejnych slow. Potem 20 zadan tez nie najlatwiejszych. Zadania byly rozne np: dokonczyc zdanie (to poszlo mi fatalnie bo  nie rozumialam poczatku), napisac list (tez mialam problem bo wiedzialam co kazali napisac ale wyslowic sie juz nie umialam)&lt;br /&gt;b)       Musze powiedziec bye, bye jakiejs nowej bluzce bo zaplacilam za ksiazke do kursu 87 EURO!! A najlepsze jest to, ze nie wiem czy na ten kurs bede chodzic bo jak nie bedzie wystarczajacej ilosci osob to nie otworza grupy! &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:Arial;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-6209488402871953514?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/6209488402871953514/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/podejscie-do-holenderskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6209488402871953514'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/6209488402871953514'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/podejscie-do-holenderskiego.html' title='podejscie do holenderskiego'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-9191972422760167768</id><published>2009-05-01T03:20:00.001-07:00</published><updated>2009-05-04T02:16:43.276-07:00</updated><title type='text'>pierwsze koty za ploty: czyli sarkazm w biurze "NARESZCIE</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;A teraz hit wczorajszego dnia! Doczekalam sie small insult od T&amp;amp;SbG! Ha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gwoli wprowadzenia… story o fryzjerze cd..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szef od finansow zadzwonil do swojej zony i sie spytal o najbardziej fancy fryzjera w miescie. Okazuje, ze sie TO miejsce jest kolo nas wiec poszlam sie umowic na spoktanie. A teraz UWAGA: ciecie i farbowanie kosztuje ponad 100EUR!!!!!!!!!!!!!!! O malo co nie padlam trupem jak mi babka cene zaspiewala. Przelknelam sline i stwierdzilam, ze raz w zyciu za pierwsza wyplate pojde i zobacze co mi za 100 EUR zrobia. TYLKO RAZ! Potem znajde tanszego fryzjera. No wiec wrocilam do biura i mowie:&lt;br /&gt;Ja: Michel czy Ty wiesz ile ten fryzjer kosztuje?&lt;br /&gt;On: 50 EURO??&lt;br /&gt;Ja: cale 100&lt;br /&gt;On: yyyyyyyyyyyyyyyy&lt;br /&gt;Ja: do niego i T&amp;amp;SbG: Panowie uroczyscie zawiadamiam, ze jak wybule 100EUR za fryzjera to niezaleznie od efektu bardzo prosze przygotowac sobie liste kompelmentow na poniedzialek!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to tyle gwoli wprowadzenia a wczoraj….&lt;br /&gt;T&amp;amp;SbG zadzwonil z niemiec bo mielismy sie podlaczyc pod ftp i cos na serwer wrzucic i to nie dzialalo no wiec:&lt;br /&gt;On: Malgosia zadzwon do Erica, twojego odpowiednika w stanach, on ci pomoze i moze uda sie podlaczyc&lt;br /&gt;Ja: czy Eric to moje lustrzane odbicie w stanach?&lt;br /&gt;On: nie sadze, zeby byl lustrzanym odbiciem, on nie chodzi do fryzjera za 100 euro i jego wlosy na pewno nie wygladaja tak dobrze.&lt;br /&gt;Ja; bravo, czyzbys cwiczyl komplementy przed poniedzialkiem:)))?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ha! I nie mowcie, ze to nie tyci krok do przodu, zeby jakos rozruszac to biuro! &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-9191972422760167768?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/9191972422760167768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/pierwsze-koty-za-plity-czyli-sarkazm-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/9191972422760167768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/9191972422760167768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/pierwsze-koty-za-plity-czyli-sarkazm-w.html' title='pierwsze koty za ploty: czyli sarkazm w biurze &quot;NARESZCIE'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1262454183894984838</id><published>2009-05-01T03:10:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T03:16:36.347-07:00</updated><title type='text'>Moje pierwsze dni w amsterdamskim biurze</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;W Amsterdamie od poniedzialku na zmiane albo wieje albo leje..joy….&lt;br /&gt;Nie mam plotek firmowych i dluuuugo nie bede miala. Oficjalnie oglaszam, ze trafilam do najnudniejszego biura pod sloncem. Ci ludzie powinni dostac za to medal. Przysiegam! Caly dzien cisza….. chcialam wlaczyc radio to doczekalam sie lypniec wszystkich tutaj! Jak Boga kocham nigdy w zyciu tyle razy na mnie nikt nie lypal jak  tutaj w przeciagu jednego tygodnia. Oficjalnie moj kolega stwierdzil, ze oni NIGDY nie wlaczaja radia i na tym sie skonczyla rozmowa. Lunch to jakas mordega. Oni jezeli juz znajduja jakis temat to teraz jest to olimpiada… Jeden kolega usluznie stwierdzil, ze jak chce uczestniczyc w dyskusji to powinnam sie z tematem zaznajomic! No way! Nawet dla wzgledow socjalnych nie zamierzam ogladac tego przedstawienia. Pytanie czy po olimpiadzie beda milczec..hmmmm&lt;br /&gt;Przysiegam..jestem z innego swiata… co ja do diabla tu robie? Ni w 5 ni w 10 do nich nie pasuje.&lt;br /&gt;Jezu, chyba zaczne zapisywac jak uslysze jakis zart i rozmowy inne niz o rachunku zyskow i strat i wierz mi chyba mi papier predzej zolknie niz cos zapisze!&lt;br /&gt;No ale plus dnia (o cudzie!  jest jakis plus!) TandSbutG przyszedl w dzinsach a nie w garniturze! Swiat sie chyba zawalil bo Sean sie go spytal czy mu sie z casual piatek nie pomylilo….( a moze to byl ten zart ksiegowych??hmmm)&lt;br /&gt;Ot tak to tutaj wyglada ……..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ze z kim obstajesz …to takim sie…. Wiec jak po chwili stwierdzice, ze nie ma ze mna o czym gadac to wina obarcz ta grupe dennych ludzi:(((&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1262454183894984838?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1262454183894984838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/moje-pierwsze-dni-w-amsterdamskim.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1262454183894984838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1262454183894984838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/moje-pierwsze-dni-w-amsterdamskim.html' title='Moje pierwsze dni w amsterdamskim biurze'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8474045583461941774</id><published>2009-05-01T02:52:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T02:53:23.574-07:00</updated><title type='text'>ratunku- korespondencja z banku ZNOWU</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Ile listów można dostać od banku??? O wiele za dużo! Po otwarciu jakże wyczekiwanego rachunku, przyszedł pierwszy list…blablabla witamy Panią w naszym banku bla bla bla (oczywiście wszystko po holendersku więc a) wróżę z fusów i się domyślam, co oni chcą i czy to jest coś ważnego proszę o tłumaczenie kolejne znane mi osoby). Jak miło, że bank jest taki zainteresowany swoim malutkim klientem! Wkrótce przyszła karta do bankomatu w ślad za nią pin. To jeszcze zrozumiałe dla mnie kroki. Ale …..Następnego dnia znowu kolejna korespondencja ..... (moi współlokatorzy już zaczynają się podśmiewać, że komuś w dziale wysyłek się spodobałam). Tym razem dostałam już zaadresowane koperty do banku (O matko, czy ja mam listy do nich pisać?. Popatrzyłam się na koperty lekko zdziwiona, przecież poprosiłam o konto internetowe wiec nie zamierzam niczego do banku wysyłać, ale to jeszcze nie koniec! Za kopertami przywędrowały puste druki polecenia przelewu i kolejne podziękowanie za korzystanie z usług. Już po mału zaczynam myśleć, że to koniec, ale gdzie tam. Kolejny dzień i kolejna korespondencja z banku – tym razem dział kart kredytowych zechciał mnie przywitać w gronie klientów (nie mam pojęcia tylko, dlaczego w 2 osobnych listach??- &gt; Ale skoro bank jest taki bogaty to mogą tracić kasę na produkcje zbędnej dublującej się korespondencji!). Już powoli zaczynam myśleć, że ktoś tam się nade mną pastwi, bo znowu coś dostałam - tym razem jest to instrukcja z książeczką pt., „co to jest karta kredytowa i jak ją obsługiwać” ( instrukcja jest bardzo ładna i kolorowa szkoda tylko, że cała po holendersku wiec dla mnie kpl nieprzydatna! A tak już zupełnie na marginesie to po cholerę komuś zdjęcia karty kredytowej z wytłumaczeniem gdzie się znajduje moje nazwisko? Przecież widzę to na karcie. Tu dochodzę do punku, w którym mam już przywitanie i kolorową instrukcję więc oczywiście kolejnym listem była koperta z kartą kredytową. Pewnie myślicie, że to już koniec. Nie to DOPIERO POCZĄTEK. W entym już liście (i dalej nie mam pojęcia, dlaczego list nie przyszedł razem z karta tylko osobno) zostałam po raz setny przywitana i poinformowana, że w OSOBNYM liście dostanę kod do karty a jeszcze w osobnym kod do gratisowego i-poda, który mi przysługuje za zamówienie tejże karty (well tu się nawet nie wkurzyłam, bo stara maksyma brzmi, jak dają to brać -&gt;więc mogę czekać na kolejna pocztę z banku). No, więc czekam na kod do karty i kod do zamówienia i –poda i ciągle to nie koniec zalewającej mnie korespondencji. Wczoraj dostałam kolejne przywitanie tym razem do internetowego połączenia i informację, że kod do internetu przyjdzie w osobnej kopercie (@#)&amp;amp;$@*. Rezultat całego tego zalewu jest taki, że w przeciągu tygodnia dostałam więcej listów z banku niż przez całe moje życie w Polsce i wciąż nie mogę niczego używać, bo czekam na 3 pinkody (które muszę jakoś rozróżnić jak przyjdą ze standardowym holenderskim listem), bez których nie mogę aktywować żadnej usługi. Mam, więc konto w banku, mam segregator papierów i na razie to tyle. Ale co tam kolejna korespondencja nadchodzi….. &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;P.s. Dla porównania w przeciągu ostatniego roku w Polsce mając 3 rachunki bankowe dostawałam tylko wyciąg z konta i informacje o oprocentowaniu kredytu hipotecznego! No widzicie i macie tu odpowiedź na to, dlaczego w Holandii jest takie małe bezrobocie. Pomyślcie ilu ludzi należy zatrudnić do takiego zalewu korespondencji.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8474045583461941774?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8474045583461941774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/ratunku-korespondencja-z-banku-znowu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8474045583461941774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8474045583461941774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/ratunku-korespondencja-z-banku-znowu.html' title='ratunku- korespondencja z banku ZNOWU'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8431673512732538597</id><published>2009-05-01T02:51:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T02:52:03.760-07:00</updated><title type='text'>troche techniki i ....</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Brawo – już jest po mojej pierwszej transakcji z holenderska karta kredytową. Nie ma to jak wystać się na poczcie tylko po to, żeby odebrać wyczekana kartę kredytowa, (Naprawdę te palcówki maja takie tempo pracy jak nasze. A z tego, co widziałam, to wszystkie operacje są skomputeryzowane wiec w sumie nie bardzo mogę zrozumieć, co zabiera aż tyle czasu!) No, ale mniejsza z tym. Uzbrojona w kartę znalazłam interesujące mnie bilety i zabieram się do płacenia. Nasz przewoźnik ma stronę w moim ojczystym języku wiec bez problemów wklepałam wszystkie potrzebne dane. Czekam na potwierdzenie rezerwacji i co………… nagle zostałam przekierowana na stronę banku, a że karta jest holenderska to wyskoczyły mi napisy po holendersku! Zbladłam, bo zobaczyłam mnóstwo pól do wypełnienia. Nerwowo zaczęłam szukać jakiegoś numeru na infolinię. Uff znalazłam. Dzwonię, a tu oczywiście wszystkie informacje po holendersku. Bla bla bla słyszę, cholera spróbuje wstukać 1 a potem może się ktoś odezwie. Wcisnęłam klawisz i co… kolejne niezrozumiale blabla, tym razem spróbowałam z dwójką (dobrze, ze banki na całym świecie nie udziwniają callcenter i jako tako można się pokapować, o co im chodzi).. pi pii i ..Odetchnęłam z ulga, bo usłyszałam ludzki głos w słuchawce a nie kolejny raz maszynę. ING zbiera kolejne punkty, bo Pani była bardzo pomocna, mimo moich oczywistych błędów w czytaniu (literowałam jej wszystko, co widziałam na ekranie a jeżeli ktoś miał to do czynienia z holenderskim to wie, ze nic nie czyta się tak jak się pisze wiec biedna kobieta musiała mojego seplenienia wysłuchiwać) tłumaczyła mi krok po kroku, co mam wypełnić. Ha! W rezultacie transakcja kupna biletów moja nowa karta zakończyła się sukcesem. Oczywiście teraz należy spłacić ta kartę, ale o tym pomyśle …. Jutro… zupełnie jak Scarlett O’Hara&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8431673512732538597?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8431673512732538597/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/troche-techniki-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8431673512732538597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8431673512732538597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/troche-techniki-i.html' title='troche techniki i ....'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-3979068204228607772</id><published>2009-05-01T02:49:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T02:50:38.197-07:00</updated><title type='text'>troche sprawiedliwosci</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Wydawałoby się ze tylko narzekam na życie tutaj, ale to byłaby nieprawda. Ludzie tutaj są o niebo milsi od nas Polaków! Jak np. szłam z mapa to od razu ktoś do mnie podszedł spytać się czy nie potrzebuję pomocy w odnalezieniu miejsca docelowego! Wszyscy się uśmiechają i są uprzejmi i przyjaźnie nastawieni. Dla nas imigrantów jest to również językowy raj: WSZYSCY, ALE TO WSZYSCY mówią po angielsku (nic dziwnego holenderski to naprawdę choroba języka!). Telewizje można oglądać również bez problemów, jak leci film to tylko napisy są po holendersku, a wersja pozostaje oryginalna. No i nie muszę Wam mówić, ze jest to rowerowy raj. Ścieżek dla rowerzystów jest więcej niż dla pieszych a w sklepie z rowerami zanim odbierzesz rower to usłużny sprzedawca, dopasuje Ci go do wzrostu, naoliwi, zamontuje koszyk, zamek i wszystko to, co sobie zamarzysz. Oczywiście i tutaj czekało mnie zaskoczenie…. “Czy chce Pani ubezpieczyć rower?” Usłyszałam “yyyyyyyyyyyyyy???????????? ROWER????????????????? Nie dziękuję, jeszcze nie zwariowałam, aż tyle to on nie kosztował. Ale to co jest największą zaletą tego kraju to to, że wszędzie jest blisko. Do najbardziej oddalonego miasta dojadę w jakieś 3 ha. Dla mnie imigrantki głodnej zwiedzania to raj. Więc odliczam dni do wypłaty i modlę się o pogodę w najbliższy weekend po wypłacie bo….. Amsterdam na mnie czeka :)))))))))))))))))))))))))))) p.s zwiedzę to co mam zwiedzić, nauczę sie tego co mogę się nauczyć i wracam do naszego swojskiego bałaganu, który uwierzcie mi na słowo nie jest taki zly.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-3979068204228607772?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/3979068204228607772/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/troche-sprawiedliwosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3979068204228607772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3979068204228607772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/troche-sprawiedliwosci.html' title='troche sprawiedliwosci'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-8443622664290766307</id><published>2009-05-01T02:48:00.001-07:00</published><updated>2009-05-01T02:48:59.558-07:00</updated><title type='text'>expat wychodzi na miasto..</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Jak już załatwiłam wszelkie formalności stwierdziłam, ze od życia mi się coś należy i w sobotni wieczór zaciągnęłam moich wspólokatorów do kina i na drinka. Ten drink w wykonaniu holenderskim to największe przekłamanie na świecie, ale zacznę od kina. Ja rozumiem rozwiniętą gospodarkę i to, że multikina były tutaj lata świetlne przed naszymi, ale czy to ma oznaczać, że siedzę w jakiejś zatęchłej sali? Przysięgam standard naszych multipleksów jest o całą klasę wyższy niż tutaj! Rozsiadłam się w miarę wygodnie i radośnie oglądam nowego “Harry Pottera” i ………… w połowie filmu ekran zrobił się czarny!. Rozglądam się nerwowo czy aby przypadkiem im prąd nie poszedł albo czy jakiś maniak nas nie zaatakował a tu się okazuje, że biedni Holendrzy nie wysiedzą całego filmu i w połowie jest przerwa. Z punktu widzenia komercyjnego jest to bardzo sprytne, bo przecież popcorn zazwyczaj wyjadamy podczas reklam i potem już siedzimy i nie mlaszczemy i nie szeleścimy papierkami w trakcie filmu, a jak trzeba to cichaczem pomykamy w ciemności do łazienki. No widzicie a tutaj macie taakie ułatwienie… a jak kino przy tym na takiej przerwie zarabia! Film muszę przyznać był bardzo udany wiec stwierdziliśmy, że przeniesiemy się do jakiejś knajpy na drinka. I tutaj właśnie zaczął się mój “koszmar drinkowy” Każdy, kto mnie zna wie, ze ja NIENAWIDZĘ soku pomarańczowego a już bardziej od soku pomarańczowego nienawidzę wódki z sokiem pomarańczowym! Możecie sobie wyobrazić, jakiego miałam nerwa jak podali mi właśnie tego drinka. Nie chciałam się awanturować na początek mojego pobytu a i tak w sumie nie miałam, za bardzo, o co bo w knajpie (podobno dobrej) poza sokiem pomarańczowym nic więcej do wyboru nie mięli! (Zapraszam ich do naszych knajp gdzie soków jest do wyboru i koloru!). Stwierdziłam, że przeboleję jakoś to nieszczęście i się tego drinka napiję. Biorę, więc do ust szklaneczkę i ………….. Raz, drugi, trzeci kosztuję… cholera dali mi tu wódkę czy nie (myśli, myśli, myśli)???? Co, jak co ale 40 % to w niej na pewno nie było!. Nie muszę Wam mówić jak zdumieni byli moi współtowarzysze jak na raz wypiłam to coś, co oni uznają za wysokoprocentowy alkohol a ja uznałam za soczek;pppp Na tym moje przeboje weekendowe się nie kończą. Wczoraj stwierdziłam, że nie będę w niedzielne popołudnie tkwić w domu tylko pojadę i wypiję kawę gdzieś w ogródku w centrum miasta. Wsiadłam wiec w mój nowy rower (tak, tak niedowiarki kupiłam ROWER, ale o tym w kolejnej notce;p) i pomknęłam do centrum. Niedziela – dzień wolny od pracy- środek lata -&gt;a w centrum tylko 2 kawiarnie są czynne!!!! Z niedowierzaniem popatrzyłam na to opustoszałe miejsce, które w takim okresie (i nawet poza nim) powinno tętnić życiem! Wypiłam ta kawę w drugiej otwartej kawiarni i stwierdziłam, że lepiej będzie jak pojadę do domu i coś poczytam. No tak, ale cokolwiek do „przegryzania” by się przydało wmyśliłam, więc, że po drodze podjadę do jakiegoś sklepu. Nic bardziej mylnego. Można zapomnieć o zakupach w niedzielę! Żaden market, żadne centrum ani nawet tyci sklepik nie są otwarte. Jak człowieku nie przygotujesz się na weekend i nie zrobisz zakupów to zapomnij o małych zachciankach! No chyba, że masz szczęście i to, czego szukasz dostaniesz na stacji benzynowej (ja nie miałam, – bo chciałam zjeść popcorn!) Albo jesteś jasnowidzem i przewidzisz już w piątek, że w niedzielę będziesz miał ochotę na lody.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-8443622664290766307?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/8443622664290766307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/expat-wychodzi-na-miasto.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8443622664290766307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/8443622664290766307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/expat-wychodzi-na-miasto.html' title='expat wychodzi na miasto..'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-2187850716567729960</id><published>2009-05-01T02:42:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T02:47:45.393-07:00</updated><title type='text'>you have to have an appointment- holenderska biurokracja w praktyce</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;Hasło dnia “you have to have an appointment”;PPPP Biurokracja jest tutaj większa niż w Polsce (tak, tak wydawałoby się to niemożliwe a jednak tak jest). Pierwszego dnia musiałam udać się do Urzędu Skarbowego po Sofii numer (tutaj bez tego nic nie można załatwić, a przekonałam się o tym w następnych kilku kwadransach). Wchodzę do ichniego US, patrzę nie ma nikogo czekającego w kolejce, (co za miła odmiana po naszych polskich zapchanych do granic niemożliwości urzędach). Uśmiech na twarzy mi zszedł jak się okazało, że muszę być umówiona na spotkanie, żeby coś w urzędzie załatwić. Okej mówię sobie to proszę mnie zapisać na jakieś najbliższe spotkanie. Panienka popatrzyła w pobazgrany ołówkiem kalendarz i zaproponowała mi 11.30. Była 9.00 Rano, więc stwierdziłam, że nie ma, po co wracać do pracy po to tylko, żeby z niej od razu wyjść na UMÓWIONE już spotkanie w urzędzie. Postanowiłam załatwić wiec rachunek bankowy. Radośnie poszłam do poleconego mi Rabobanku (podobno najlepszy w Holandii i takie tam bajery…..). Oczywiście w banku usłyszałam, że, aby otworzyć rachunek bankowy też muszę być umówiona na spotkanie! (To już zakrawało na jakąś ironie - przysięgam). Spytałam się, więc grzecznie, co jest potrzebne, żeby rachunek otworzyć. “Przemiła” panienka z okienka spytała się mnie wpierw “a po co Pani rachunek”, („bo chcę defraudować Wasze pieniądze” miałam na końcu języka…. Ale grzecznie odpowiedziałam, ze PRACUJĘ TUTAJ i firma będzie PRZELEWAĆ mi WYNAGRODZENIE “aha": usłyszałam i zobaczyłam jak baba wsuwa nos w książkę procedur, (bo pewnie jeszcze nigdy nie miała do czynienia z otwieraniem rachunku komuś z zagranicy - notabene niech żyje Unia Europejska – jesteśmy jedną wielką rodziną hura!) Babsztyl w końcu triumfalnie znalazł procedurę w podręczniku i radośnie mi oświadczył, że do otwarcia rachunku potrzebuję oczywiście sofii numer (a jakże, chyba do kupna papieru toaletowego też go będę potrzebować), kopię paszportu i jakieś tam zezwolenie na pobyt. Tłumaczę babce, ze POLSKA jest w UE i ja nie potrzebuje tu żadnego zezwolenia, bo od 1 maja mogę sobie pracować bez żadnego pozwolenia, ale baba się uparła że to ma mi wydać US i bez tego rachunku mi nie otworzą. Całkiem już zmęczona i wściekła stwierdziłam, że udam się po telefon komórkowy. Well.. wydawałoby się, że to taka prosta sprawa do załatwienia…… nic bardziej mylnego. Nie można kupić telefonu nie mając rachunku bankowego! Już całkiem zrezygnowana stwierdziłam, że udam się do Urzędy Skarbowego na moje UMÓWIONE spotkanie, wezmę ten sofii numer i zacznę załatwić wszystko od początku….Coś mnie jednak tknęło i będąc w Orange spytałam się o pre-paidowe karty, które umożliwiają tanie połączenia międzynarodowe. Facet na ich temat nic nie wiedział, (chociaż chwilę później się okazało, ze sprzedają je w sklepie NA PRZECIWKO), ale “usłużnie” się mnie spytał “ Czy mamy Internet w Polsce” (“a co to jest Internet” miałam już na końcu języka, ale popatrzyłam się na niego jak na idiotę i powiedziałam, że owszem mamy. Na co usłyszałam, że jest taki program jak SKYPE (*&amp;amp;(#%$^&amp;amp;@^%) “WIEM, ŻE JEST, ALE MOI RODZICE SA STARSI I GO NIE UŻYWAJĄ!!!!!.” W każdym razie stwierdziłam, że jak Orange zatrudnia idiotów i ignorantów w swojej firmie to ja podziękuję za jej usługi!. No nic…. Wróciłam do US i o dziwo jak mam UMÓWIONE SPOTKANIE to wszystko idzie jak po maśle. W ciągu 10 minut dostałam mój sofii numer! Formularze przygotowane po Polsku (niech żyje unia!:p) Spytałam się, więc o “to coś dodatkowego”, co bank wymaga, urzędnik się spojrzał na mnie i napisał na kartce memo do Banku, ŻE POLSKA JEST W UE i nie potrzebuję “ichniego bankowego wymysłu” Tak wiec radośnie, dzierżąc mój sofii numer i kartkę z US, triumfalnie wróciłam do banku i podetknęłam te papiery pod nos babie z okienka. Biedactwo, procedura wyraźnie mówi, ze ona “to bliżej nieokreślone coś” musi mieć a US twierdzi, że nie. Pełna konsternacji stwierdziła ze pójdzie się spytać kierowniczki, co ona biedna ze mną tym upierdliwym obcokrajowcem ma zrobić. Wróciła po 10 minutach, i w pełni zadowolona stwierdziła, ze może mi otworzyć rachunek (dzięki Ci o WIELKI BANKU za łaskę, ze będziesz obracał moimi pieniędzmi i litościwie się na to zgadzasz). Ale nie nie … nie może być tak łatwo. Pytam się jej czy mogę od razu dostać debet lub kartę kredytową (przecież muszę kupić samochód, bo już nie mogę bez niego wytrzymać;pp) i otrzymałam odpowiedź:, ŻE DLA LUDZI SPOZA HOLANDII NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI i że tylko prościutki rachunek mogą mi zaoferować! W tym momencie moja cierpliwość się skończyła. To ma być ten najlepszy bank w Holandii?!?! Spojrzałam na nią, wycedziłam WE WILL SEE, odwróciłam się nią pięcie i wyszłam.. Zaraz obok był oddział ING i co się okazało……., że najlepiej załatwia się interesy z…… mężczyznami;pppppp “NIE MA PROBLEMU Z RACHUNKIEM proszę Pani, poproszę tylko kopię paszportu i sofii numer Czy życzy sobie Pani kawę, bo ja potrzebuje 10 minut na przygotowanie umowy o otwarcie rachunku, karta kredytowa….. Nie ma problemu, poproszę Pani kontrakt i kwotę limitu, jaki Pani chce otrzymać! Ech…………chyba nie wymaga to żadnego komentarza, co.. :)) Dla formalności został mi tylko urząd miasta. Biurokratyczna Holandii wymaga, żeby każda osoba, która przenosi się do jakiegoś miasta, zameldowała się jako mieszkaniec i poddała ewidencji. Pełna obaw zanim udałam się do urzędu, poprosiłam Tamirę (babkę z HR – notabene suuper i baardzo pomocna) żeby zadzwoniła i spytała się czy w Urzędzie Miasta też muszę umówić się na spotkanie :) hip hip huuura nie trzeba się umawiać – tutaj to prawdziwa nowość;ppp polazłam wiec do tego urzędu i kolejne zaskoczenie. “SERDECZNIE Panią witamy w społeczności Leeuwarden, jest nam bardzo miło, że zechciała się Pani tutaj przeprowadzić (to zechciałam jest naprawdę duża przesadą – wołałabym Amsterdam, ale jak się nie ma, co się luuubi…) – tak, tak niech te nasze polskie zrzędliwe urzędniczki przyjadą tutaj na kurs obsługi NIE PETENTA tylko serdecznie witanego klienta urzędu!!!&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-2187850716567729960?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/2187850716567729960/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/you-have-to-have-appointment.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2187850716567729960'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2187850716567729960'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/you-have-to-have-appointment.html' title='you have to have an appointment- holenderska biurokracja w praktyce'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-2317870329393895275</id><published>2009-05-01T01:45:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T01:51:30.739-07:00</updated><title type='text'>popastwie sie nad holenderskim jedzeniem</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;O tym nie powiedzą żadne przewodniki ani poradniki dla imigrantów! JEDZENIE TUTAJ JEST OKROPNE! (Oczywiście z wyjątkami, sery ŻÓŁTE (nie mylić z niczym twarogowym, bo chyba lepiej masło jeść niż te ich wytwory serkopodobne, bezsmakowe i poprostu bleee) są chyba najlepsze na świecie, słynny śledź jest naprawdę warty spróbowania i smakuje wybornie, ale lepiej przejdźmy do chleba albo tego czegoś, co oni śmią nazywać chlebem. Tego się jeść nie da! To COŚ jest pomiędzy naszą bułką a chlebem tostowym – również razowa wersja!! Bułki są w miarę zjadliwe, ale tylko w miarę (trzeba obniżyć standardy smakowe, bo wtedy przestałoby się już w ogóle cokolwiek jeść). Poszłam do piekarni, moje pierwsze podejście było po pracy….Wyszłam z niczym, bo piekarnia owszem była otwarta, ale żadnego chleba już w niej nie było. Nie wiem, po co uśmiechnięta Pani jeszcze tam stała jak nie miała, co sprzedawać. Zaoszczędźmy lepiej czas i pieniądze podatników, bo skoro nikt już nie dowozi popołudniu chleba to może pozwólmy biednej Pani iść do domu jak już wszystkie bochenki sprzeda! Podejście numer dwa – sobota rano ustawiłam się w kolejce do piekarni. Kolejka była spora, bo tutaj jak kupujesz chleb to od razu mogą ci przyrządzić kanapkę, a ze jak zauważyłam wszyscy tu się kanapkami opychają (w każdej kawiarni i restauracji dostaniesz miliony różnych odmian kanapek – chyba nic lepszego naprawdę nie maja do zaoferowania) to każdy do bułeczki ot tak chybcikiem i kanapeczkę zamawia. W każdym razie miałam czas, żeby wszystko obejrzeć i zadecydować, co biorę. Namierzyłam bułki musli, które jak każde inne trzeba kupić w ilości 5 szt., (bo pojedynczo się nie da!) Podchodzę do lady i pytam się czy te bułki są słodkie. “ Nie, nie proszę Pani te obok są z czekoladą i są słodkie te, które chce Pani są akurat do kanapek” No to wzięłam ich cale 5. Przyjechałam do domu, zadowolona, że zrobię sobie pycha kanapkę (SAMA), kroje bułkę i co widzę………… orzeszki, rodzynki i różne inne słodkości. TA BUŁKA JEST SŁODKA!!!! W każdym razie oddam sprawiedliwość, bułka jest smaczna, ale jako zastępstwo dla drożdżówki, bo z wędliną jej się w żaden sposób zjeść nie da. Jak już przeszłam do wędliny to tylko to określę jednym słowem – ja tu nie kupię żadnej kiełbasy ani żadnego wędliono-podobnego wyrobu! To coś nawet jak wędliną nie wygląda, a ja mam cały zapas z Polski i następnym razem też sobie coś przywiozę i gwiżdżę radośnie na nich ;ppp Przestanę się powoli pastwić nad tym ich jedzeniem wspomnę jeszcze tylko o pomidorach, którym bliżej do kamieni a nie do pomidora. Naprawdę to mi jest ich szkoda a jeszcze bardziej jest mi żal siebie, bo oni nie wiedza, co trącą jedząc te ich okropności a ja dobrze wiem………&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-2317870329393895275?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/2317870329393895275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/popastwie-sie-nad-holenderskim.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2317870329393895275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2317870329393895275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/popastwie-sie-nad-holenderskim.html' title='popastwie sie nad holenderskim jedzeniem'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-2284692639204098309</id><published>2009-05-01T01:41:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T01:45:41.102-07:00</updated><title type='text'>z zycia expat: warunki mieszkaniowe</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Nie może obyć się bez skomentowania mojego miejsca pobytu…a więc poddasze jest faktycznie małe. I czy ja zawsze marzyłam o tym, żeby mieć pokój na poddaszu?!?! Jasna cholera to ustrojstwo jest najbliżej dachu i jak świeci słońce to mam darmowa saunę - prawie jak all inclusive. Holandia podobno rozwija się od 40 lat, gospodarka ma się dobrze a standard życia jest bardzo wysoki, No cóż szkoda, ze tego nie widać po standardzie ich mieszkań… Zacznę od łazienki…o mało, co się nie przewróciłam jak zobaczyłam stare kafelki, toaletę i coś w ścianie, co się później okazało prysznicem (jakoś nie wpadłam na to, że to prysznic, bo nie ma żadnej kotary ani kabiny o brodziku nie wsponiając) Jak już przeżyłam “szok łazienkowy” przyszła kolej na kuchnię.. Tu o dziwo całkiem nowa i na pierwszy rzut oka przyzwoicie, wygodnie i …… z dobrze zrobiona armatura. Nic bardziej mylącego (w tym miejscu należy wspomnieć, że właściciel mieszkania prowadzi firmę pt. “prawa ręka” i zajmuje się modernizajcą kuchni, domów, i ogólnie pojętym budownictwem!) No well, lodówka jest zabudowana, ale już teraz dykta od drzwi się obsuwa! Pomiędzy nowymi panelami a ścianka kuchni jest taka przestrzeń, ze jeszcze ¼ panelu można wstawić, kable wiją się na szafce i nikt nie pomyślał, że można by je czymś zasłonić. Fugi są tak położone, że nawet ja ogólnie znana lewa ręka do wszelkich domowych prac bym to lepiej zrobiła. Kontakty sa tak przytwierdzone, że czasami boje się je naciskać, bo cholera wie czy mi nie odpowiedzą. Jednym słowem ten dom to jedna wielka fuszerka i u nas nawet w najgorszej ruinie każde mieszkanie lepiej wygląda (zaczynam powoli rozumieć sukces naszych robotników na zachodzie – u nas każdy Pan domu bez specjalnego przygotowania lepiej poradziłby sobie z remontem niż tutaj ktoś, kto jest niby, wyspecjalizowany w tym, co robi! TYLKO POGRATULOWAĆ)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-2284692639204098309?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/2284692639204098309/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/z-zycia-expat-warunki-mieszkaniowe.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2284692639204098309'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/2284692639204098309'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/z-zycia-expat-warunki-mieszkaniowe.html' title='z zycia expat: warunki mieszkaniowe'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-1530508216432546113</id><published>2009-05-01T01:38:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T01:41:27.885-07:00</updated><title type='text'>z zycia korporycajnego szczura</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Nowy dzień i nowe doświadczenia....Własnie wysyłalismy paczkę DHLem do Anglii. &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Do kuriera: - prosimy o wysłanie na podany adres w Cambridge tą paczkę na koszt odbiorcy -yyyyyyyyyyyy a Camcośtam to w Anglii. -?!?!?!? tak w Angli!!!!!!! - yyyy a Angila to w uni?? bo wie Pani jak nie w uni to będzie problem w wysyłką -&lt;szkok&gt;&lt;szok&gt;&lt;szok&gt; TAK W UNII!!!!! -yyyyy to ja muszę do szefa zadzwonić i syptać się czy mamy odpowiednie formularze do takiej skomplikowanej wysyłki .&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Takie to mamy wyedukowane społeczeństwo. To nic, że ciągle szłyszymy, że po otwraciu rynków, do Anglii wyemigrowało część społeczenstwa. Zawsze znajdzie się osoba nieświadoma w jakim systemie żyjemy. Przerażające jest to, że jest to pracownik firmy kurierskiej, z którym siedzieliśmy godzine zanim szef potwierdził mu, że owszem Anglia jest w uni i tak można na koszt odbiorcy wysłac paczkę.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-1530508216432546113?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/1530508216432546113/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/z-zycia-korporycajnego-szczura.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1530508216432546113'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/1530508216432546113'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/z-zycia-korporycajnego-szczura.html' title='z zycia korporycajnego szczura'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-620881512235741758.post-3369068903787922990</id><published>2009-05-01T01:29:00.000-07:00</published><updated>2009-05-01T01:38:12.609-07:00</updated><title type='text'>zycie przeszle: szef oddzialu w akcji "zarzadzenie z centrali"</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;em&gt;Well... miał być spokojny dzien w pracy ale.... jak to bywa w firmach sieciowych dzień bez "cennego" zarządzenia centrali to dzień stracony. Dzisiaj do mnie dotarł długo oczekiwany nowy system oceny pracowniczej. Otwieram to cudo i przecieram oczy ze zdumienia. W nagłówku widze imię i nazwisko kolegi z innego odziału, który z tego co wiem do tej pory zajmował się marketingiem w firmie. Cholera ostatnio byłam zajęta, może go do HR przesunęli &lt;myśli&gt;?? No nic jeszcze pełna optymizmu zaczynam czytać wytyczne.... JASNA CHOLERA co za głąb to napisał??? &lt;dalej&gt; Ocena bardzo szczegółowa (ktoś się wysilił się przy jej pisaniu), wszędzie punkciki do przyznania -&gt; tylko jak do cholery mam policzyć zaangażowanie personelu (to ważny punkt oceny)? Szukam w moich podręcznikach ze studiów ale hmm jeszcze nikt nie odkrył jak mam to ocenić. No nic brnę dalej i z każdym słowem jest gorzej. Nie ma wskaźników, które można obiektywnie ocenić ani wywiązywania się z powierzonych zadań, terminowści itp, za to nieobiektywnych czynników jest namożonych tyle, że można z miejsca wywalić mniej lubianego pracownika (może kolega z innego oddziału do tego ma tą ocenę?? - nic dziwnego, że wyniki im lecą na łeb i na szyję. &lt;niech&gt; No well, dobrnęłam do końca zarządzenia.. i co.. odkryłam śmietankę... mój kolega jak prawdziwy "father dyrektor" obwieszcza wyniki pracowników co miesiąc na forum! Po raz kolejny dziękuję komu mogę, że mój oddział jest daleko od centrali i poza moim nerwem, jak zawsze takie odgórne zarządzenie wędruje do kosza....&lt;jupi&gt; Długo z tymi bezsensami żadna firma by nie pociągnęła.....&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/620881512235741758-3369068903787922990?l=expatinthenetherlands.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/feeds/3369068903787922990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/zycie-przeszle-szef-oddzialu-w-akcji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3369068903787922990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/620881512235741758/posts/default/3369068903787922990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://expatinthenetherlands.blogspot.com/2009/05/zycie-przeszle-szef-oddzialu-w-akcji.html' title='zycie przeszle: szef oddzialu w akcji &quot;zarzadzenie z centrali&quot;'/><author><name>Z zapiskow expat: w Holandii da sie przezyc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12185322894741931842</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
