Wiedzieliscie, ze w koncu sie cos ruszylo i mamy loty krajowe nie tylko obstawione przez zlodziejski LOT?
Ja nie wiedzialam, ale ku mojemu zdumieniu okazalo sie, ze moge powiedziec bye, bye PKP i poleciec sobie samolotem do Bydgoszczy. Myslalm, ze nie dosc, ze to spora oszczednosc czasu to jeszcze wygoda.
Marzac o wygodzie juz widocznie mocno przesadzilam. Przejechalismy busikiem cala plyte na Okeciu, po to zeby w oddali wylonil nam sie samolot, ktorym lecimy. Przysiegam, ze to musi byc trik lini lotniczych, bo nikt o zdrowych zmyslach, widzac ten samolot przez szybe by do niego nie wsiadl! Ja osobiscie pomyslalam, ze daty mi sie pokrecily, a to jest prima aprilis lub prezentacja nowej zabawki-maskotki linii lotniczych! Samolot byl mikroskopijnych rozmiarow, na jakies gora 18 osob! Zbladlam i chyba pierwszy raz w zyciu balam sie poleciec. Zreszta musialo byc to bardzo widoczne bo obcy ludzie do mnie podchodzili i mowili, ze mam sie nie bac bo te samoloty sa bezpieczniejsze od duzych (akurat!) i moga nawet na trawniku wyladowac (co z tego jak trzesie niemilosiernie i ma sie wrazenie, ze przy najmniejszym podmuchu wiatru zrobimy fikolka!!??).
Moj szef dyplomatycznie nic nie mowil, ale jak wyladowalismy spowrotem w Warszawie to stwierdzil, ze w najblizszym czasie nie zamierza powtarzac tego doswiadczenia i szukamy alternatywnych polaczen.
Za to sporym zaskoczeniem bylo lotnisko w Bydgoszczy. Nowy, przyjemy budynek. Przy nim, nasze Gdanskie wyglada jak szalet publiczny!
14 lipca 2009
3 lipca 2009
Dwa telefony maja Panstwo na otarcie lez....
Wypielam sie na holenderska sluzbe zdrowia i postanowilam zeba wyleczyc za 1/4 ceny w Polsce. Czas mocno dzialal na moja niekorzysc wiec prosto z lotniska mialam sie udac do dentysty.
Mialam...... bo niestety nie dane mi bylo wyleciec z Kolonii na czas. Powod: PTAK wlecial do silnika i go uszkodzil. Naprawianie usterki trwalo kilka godzin a my tkwilismy na lotnisku czekajac na jakakolwiek informacje.
Wizzair sie nad nami ulitowal bo dostalismy kupon na 4 EUR (nie wystarczylo nawet na kawe i kanpke wiec musialam do tego doplacac juz z wlasnej kieszeni) i informacje, ze kwota vouchera jest wprost proporcionalna do wielkosci opoznienia (kij z tym, lekarz juz na mnie nie poczekal!), a na oslode doczytalam, ze mam prawo do zwrotu kosztow za dwa polaczenia telefoniczne....
Mialam...... bo niestety nie dane mi bylo wyleciec z Kolonii na czas. Powod: PTAK wlecial do silnika i go uszkodzil. Naprawianie usterki trwalo kilka godzin a my tkwilismy na lotnisku czekajac na jakakolwiek informacje.
Wizzair sie nad nami ulitowal bo dostalismy kupon na 4 EUR (nie wystarczylo nawet na kawe i kanpke wiec musialam do tego doplacac juz z wlasnej kieszeni) i informacje, ze kwota vouchera jest wprost proporcionalna do wielkosci opoznienia (kij z tym, lekarz juz na mnie nie poczekal!), a na oslode doczytalam, ze mam prawo do zwrotu kosztow za dwa polaczenia telefoniczne....
2 lipca 2009
A prezerwatywy to prosze sobie z Holandii ze soba zabrac....
Jeszcze miesiac i mam nadzieje, ze bede juz na drugiej polkuli:)
Zanim jednak wylece to kolejnym krokiem do mojej wymarzonej wycieczki sa zalecane szczepienia.
O 7.30 stawilam sie w GGD i jak zobaczylam mega tlum czekajacych tam ludzi to bylam pewna, ze przyjdzie mi pol dnia w tej instytucji spedzic. Okazalo sie jednak , ze wszystko jest tak sprawnie zorganizowane, ze przy takiej ilosci ludzi po poltorej godziny wyszlam juz zaszczepiona.
Malo tego, zanim w ogole ktos Ciebie dotknie strzykawka musisz wpierw porozmawiac z lekarzem, ktory tlumaczy ci wszystko i mowi jakie srodki profilaktyczne powinno sie zastosowac i kiedy. Dostalam folder infromacyjny pt: "na co mam zwracac uwage kupujac srodki przeciwko moskitom", a szczeka mi opadla w momencie kiedy lekarka mnie poinformowala, ze prezerwatywy to najlepiej miec holenderskie w walizce :). Dowiedzialam sie, ze w tamtych rejonach jakosc prezerwatyw nie jest tak dobra jak w Holandii, a na moj komentarz, ze nie planuje zadnych przygod - lekarka stwierdzila, ze lepiej byc zabezpieczonym i poinformowanym bo nigdy nic nie wiadomo:)
Zanim jednak wylece to kolejnym krokiem do mojej wymarzonej wycieczki sa zalecane szczepienia.
O 7.30 stawilam sie w GGD i jak zobaczylam mega tlum czekajacych tam ludzi to bylam pewna, ze przyjdzie mi pol dnia w tej instytucji spedzic. Okazalo sie jednak , ze wszystko jest tak sprawnie zorganizowane, ze przy takiej ilosci ludzi po poltorej godziny wyszlam juz zaszczepiona.
Malo tego, zanim w ogole ktos Ciebie dotknie strzykawka musisz wpierw porozmawiac z lekarzem, ktory tlumaczy ci wszystko i mowi jakie srodki profilaktyczne powinno sie zastosowac i kiedy. Dostalam folder infromacyjny pt: "na co mam zwracac uwage kupujac srodki przeciwko moskitom", a szczeka mi opadla w momencie kiedy lekarka mnie poinformowala, ze prezerwatywy to najlepiej miec holenderskie w walizce :). Dowiedzialam sie, ze w tamtych rejonach jakosc prezerwatyw nie jest tak dobra jak w Holandii, a na moj komentarz, ze nie planuje zadnych przygod - lekarka stwierdzila, ze lepiej byc zabezpieczonym i poinformowanym bo nigdy nic nie wiadomo:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)