1 września 2009

Odkrywam nowe metody walki z bezrobociem...

Pisalam juz o niekonczacych sie listach z banku, a dzisiaj mam kolejny dowod na przyczyne niskiego bezrobocia w Holandii (oczywiscie pomijam fakt, ze przy ich efektywnosci, zawsze wiecej ludzi jest w biurze niz tego rzeczywista praca wymaga).
Skonczyl nam sie papier do ksera wiec z pobliskiego sklepu zamowilismy sobie nowa dostawe. Po jakis 2 godzinach zadzwonil Pan, ze juz jest na dole i chce wniesc nasz papier. Oczywiscie doslownie go nie wnosil bo mial zgrabny wozeczek, na ktorym sobie papier popychal. Nas tylko zdziwila jedna rzecz, Panow do popychania wozeczka bylo dwoch. Do teraz zachodzimy w glowe jaki byl ich podzial rol w tym popychaniu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz