22 czerwca 2009

Expact wybiera sie na holenderska wies.

Kolejny weekend i kolejne spostrzezenia zyciowe. Tym razem postanowilam oderwac sie od miejskiego zycia i spedzic spokojny weekend na wsi. Odwiedzilam znajoma w odleglym zakatku Holandii. Ktos wspomnial, ze to poczatek swiata, ja jednak twierdze, ze to musi byc jego sam koniec!

Oswiadczam, ze jezeli ktos mi jeszcze raz przypomni jakie mam szczescie, bo mieszkam w Holandii bo to jeden z najbogatszych krajow na swiecie to ja osobiscie zaprosze ta osoba na holenderska wies! Ulice sa moze w lepszym stanie niz nasze (co nie jest zadnym wyczynem patrzac na stan naszych drog) ale niektore domy przypominaja tekturowe domki dla lalek i sa w takim stanie, ze nawet nasze babcie by do nich nie weszly!

1 komentarz:

  1. Nie wiem co masz na mysli z tym małymi tekturowamy domkami na wsi. Na wsi ja znam ogromne domy zwane boederij. Są tak ogromne bo kiedyś był to dom i stajnia oraz stodoła pod jednym dachem. A obecnie najczęściej robią z tego ogromniastego pomieszczenia luksusowe domy. Moja teściowa się urodziła w takim boederij i wspomina , że jeżdzić na rowerze uczyła się ... w domu. Wierze.

    OdpowiedzUsuń